Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

[Zwrotka 1]
Każdy dzień mą czystość zabija
Każdy dzień spopiela nam przyjaźń
Każdy sen jest do zdobycia
Ale każdy z nich to sen i rano znika
Weź to pochytaj, weź stąd zawijaj
Nie gadaj tyle, bo robisz nam przypał
Pętle na szyi jak zaciskam zęby
Na chwilę odpływam, droga nie tędy
Oo, i naszą czystość dawno zabił świat
Znam mroki nieba, światła piekła jak Yin i Yang
I wokół z nich topię się co dnia
To mój chrzest w rzece złe z dobra i zła
Oo, czuję tak wielką presję
Nie mogę spać, a ty nazwiesz to szaleństwem
Oo, a to moje powietrze
Skronie pulsują, wzrok mam dziki, chcę więcej
To szybkie tempo, weź się nie wykończ tylko
Już nie jeden stracił sens i przegrał wszystko
Oo, ja to nie imię i nazwisko
Toja twój kat, tak kwiat dla innych istot

[Zwrotka 2]
Mefisto szepcze: „daj dłoń”
Wejdź w moją przestrzeń, no chodź
Chodź troszkę głębiej na wskroś, ich wszystkich przetniesz
Kolejna z kropli krwi opuszcza serce
No potnij ich orężem za rozjebane wnętrze
Ta walka dwóch sił zasila szczeble
Wszystkie na które wszedłem i wszystkie na których będę
Moje światło jest mrokiem, a niebo piekłem
I wszystko jest tu względne
Proszę powiedz mi gdzie jestem
Dokąd biegniesz? Ej, dokąd biegnę?
Chcę poczuć szczęścia smak i pieprzyć resztę
Jebać twój materialny byt i ciało piękne
Daj mi plik, daj tą pengę
Chcę jebać ciała piękne
Do nieba z nimi nie wejdę
A chcę jebać ciała piękne
Daj mi plik, daj tą pengę
Chodź do nieba z nią nie wejdę
Jebać twój materialny byt i ciało piękne
Daj mi plik, daj tą pengę
I chcę jebać ciała pięknę

Komentarze (0)