
Tekst piosenki
[Refren: Żabson]
#FreeBritney, yeah
#FreeBritney, yeah
#FreeBritney, yeah
Britney, yeah
Chciałbym, żeby znowu wolni byli artyści
Chcą nas do końca wydoić, obyśmy nie wyschli
Podstawiają te umowy, 360
Słaby podział procentowy, 50/50
#FreeBritney, yeah
#FreeBritney, yeah
#FreeBritney, yeah
Britney, yeah
[Zwrotka 1: Żabson]
Podstawiają umowy pod nos jak narkotyki
Wystarczy jeden podpis i jesteś nikim
Jeśli ten talent dla ciebie wartość ma to weź to wykpij
Ja szanowałem swoją wolność, przez to jestem big fish
Ja mogę podpisać kontrakt, lecz tylko ze swojej pozycji
Kto mi zapełni konta, wybieram wśród propozycji
Żerują na młodych ziomkach, traktują ich jak pacynki
Weź lepiеj młody to zostaw, nim wpadniesz w tryby maszynki
Zaliczki to pożyczki, których nigdy nie spłacisz
Papier na cztеry płytki i mają cię na tacy
Jestem na to zbyt sprytny, byli u mnie już nie tacy
Chcę tylko wolności Britney, od jej taty
[Refren: Żabson]
#FreeBritney, yeah
#FreeBritney, yeah
#FreeBritney, yeah
Britney, yeah
Chciałbym, żeby znowu wolni byli artyści
Chcą nas do końca wydoić, obyśmy nie wyschli
Podstawiają te umowy, 360
Słaby podział procentowy, 50/50
#FreeBritney, yeah
#FreeBritney, yeah
#FreeBritney, yeah
Britney, yeah
[Zwrotka 2: Young Igi]
Jak nie ogarnąłeś, podpisałeś papier, robisz muzykę za frytki
Cztery albumy, pięćdziesiąt tysięcy, opłacasz promocje i klipy
Marzysz by mieć menadżera, który zamieniłby straty na zyski
Wydajesz chujowe numery, byle odhaczyć te płyty
To wcale nie były żarty o fałszywej branży i myślisz
Że gdybyś ogarnął jak tamci to latałbyś na Karaiby
Postrzelałbyś sobie bramki, a twój menadżer by łapał asysty
Jesteś ujebany w deale, a ja mordeczko jestem czysty
Ze mną sami indywidualiści, nie ma ani grama w nich zawiści
Wychodzę na kontraktach dobrze, bo czytałem wszystkie zapiski
Nie sprzedałbym duszy, żeby trafić na listy
#FreeBritney, #FreeBritney, #FreeBritney, #FreeBritney
#FreeBritney, #FreeBritney, #FreeBritney, free, free, free
[Refren: Żabson]
#FreeBritney, yeah
#FreeBritney, yeah
#FreeBritney, yeah
Britney, yeah
Chciałbym, żeby znowu wolni byli artyści
Chcą nas do końca wydoić, obyśmy nie wyschli
Podstawiają te umowy, 360
Słaby podział procentowy, 50/50
#FreeBritney, yeah
#FreeBritney, yeah
#FreeBritney, yeah
Britney, yeah
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„#FreeBritney” to utwór pochodzący z wydanego 14 stycznia 2022 roku wspólnego albumu dwójki polskich raperów – Żabsona i Young Igiego. Wydawnictwo zatytułowane „amfisbena” ukazało się w wersji cyfrowej. Zapowiedziana na 3 kwietnia wersja fizyczna będzie wersją deluxe albumu i oprócz podstawowych ośmiu piosenek, będzie zawierała dodatkowe osiem utworów.
W piosence wykorzystane zostaje hasło i hasztag akcji społecznej, której punktem zainteresowania była piosenkarka Britney Spears. W latach 2019-2021 kobieta walczyła z ojcem i managementem o odzyskanie prawa o samodzielnym decydowaniu w kwestiach jej kariery, aktywności a nawet życia prywatnego. Ostatecznie pod koniec 2021 roku Spears wygrała sprawę.
Opisywany przypadek zostaje użyty jako ogólny przykład „zniewolenia” artystów między innymi przez wytwórnie, co Żabson i Igi wyrażają słowami – „(…) Chciałbym, żeby znowu wolni byli artyści/ Chcą nas do końca wydoić, obyśmy nie wyschli/ Podstawiają te umowy, 360/ Słaby podział procentowy, 50/50 (…)”
Tytuł projektu pochodzi od nazwy potwora, znanego między innymi z uniwersum „Wiedźmina” Andrzeja Sapkowskiego. Amfisbena to wąż o dwóch głowach, po jednej na każdym końcu, stwory choć ze sobą połączone są zupełnie różne. Tak samo Żabsona i Igiego pomimo wszelakich różnic łączy miłość do muzyki.











Komentarze (0)