
Tekst piosenki
[Intro]
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
[Refren]
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
[Zwrotka 1]
Kiedyś emocje się skończą i odlecimy daleko
Nosiła zapach cherry blossom, a czasem pachniała apteką
I nie wszystko w życiu nam poszło jak byłe dziewczyny na detoks
I wolała oglądać porno, była wyzwoloną kobietą (ej, ej)
Mały znów rozlewał mleko na kocyk z Zygzakiem McQueen’em, jest forma
Żetonki, żetonki, no dobra, kielonki, kielonki i torba
Mały znów spada z kanapy i zaraz się sparzy żelazkiem
I ma zamknąć mordę natychmiast, już dostał pudełkiem od ciastek, nie
[Refren]
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
[Zwrotka 2]
Ja chciałbym zmienić to w końcu z „było jak było” na „było, minęło”
I tańczyć z demonami w słońcu i wylać wasz cały stołeczny Aperol
I nie być psikutas jak Deląg i znowu nie śmierdzieć aferą
I wiedzieć, że nas nie rozdzielą, gdy zbudzą nas ptaki nad hotelem Heron
To wszystko pryska jak zdrada, skąpani w mroku nie słyszymy, kiedy ktoś się zakrada
To wszystko ulotne piękno, miało być lekko, żeby potem móc nam wmówić to piekło, ej
[Refren 2]
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Znowu miałem sen, zerwałem z niej koszulę
Tych nocy było pięć, machała do mnie czule
Zrobiłem więcej zdjęć
Jaki mamy dzień? Koloru jak antracyt
Już zapomniałem sen, nie umiesz mi wybaczyć
I piszę SMS, że chciałbym się zobaczyć
Ty nie…
[Przejście]
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
[Refren]
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Jaki mamy dzień? Ja nie wiem już w ogóle
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„6.32, 7.11.2021” to utwór pochodzący z wydanego 11 lutego 2022 roku projektu studyjnego autorstwa Jakuba Jankowskiego, lepiej znanego pod pseudonimem artystycznym Kartky. Wydawnictwo zatytułowane „Księga Jesiennych Demonów” ukazało się nakładem wytwórni OU7SIDE. Wcześniej album promowały single: „siedem smutnych lat”, „czarny punkt”, „2007”, „NIKT”, „Jesienne demony” oraz „strach.”
Piosenka „6.32, 7.11.2021” opowiada o zakończeniu nieodpowiedniej dla kochanków relacji. Kartky wyraża swoją nadzieje na zapomnienie tego co łączyło go z dawną ukochaną: „(…) Ja chciałbym zmienić to w końcu z „było jak było” na „było, minęło”/ I tańczyć z demonami w słońcu i wylać wasz cały stołeczny Aperol/ I nie być psikutas jak Deląg i znowu nie śmierdzieć aferą (…)”
W oficjalnej informacji dotyczącej całego projektu, można przeczytać wyjaśnienie dotyczące koncepcji całego albumu: „A gdy znów daleko od lata, znów za daleko od domu/ Twój koszmar powraca jak w najgorszych latach, gdy chciałeś się wyrwać z jej szponów./ I śnieg już powoli opada, my we mgle – jak ślepi z wyboru, ja czuję jak ciemność się skrada… i czuję, że idą/ To Księga Jesiennych Demonów.”
„Zamknij oczy. (…) Kiedy ogień rozszalał się na dobre, jak nocny upiór poszybowałem za krukami i zatoczyłem koło nad pogorzeliskiem, a kiedy nad ranem dogasało i okoliczna gawiedź zebrała się, żeby zobaczyć co się stało – ja byłem już bardzo daleko. Nad szczytami mglistych gór z których widziałem wszystko, ale jakby nic. W końcu znowu byłem ślepy. I wolny. I głupi. I szczęśliwy… Jak nikt./ *opis albumu zawiera fragmenty powieści Kraina Lodu. (tom I; data premiery nieznana). K.”











Komentarze (0)