
Tekst piosenki
[Intro: Dariusz Odija (Gaunter O’Dim)]
To była taka dziewczyna jak z „nie, bo piękna”, rozumiesz, wariacie?
Taka dupa, którą w jednej sekundzie kochasz, w drugiej nienawidzisz i tak dalej, i tak dalej
No więc ja… Nienawidziłem tej suki z całego, ku*wa, serca
Powiem Ci więcej, ze wzajemnością
I to mnie chyba uratowało, bo…
Eh, dobra, napijmy się, bo aż mi się słabo zrobiło
Za przeszłość, za to, że mamy już ją za sobą
Za następne siedem smutnych lat
Za to się z Tobą napiję
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„nie, bo z piekła (wypijmy za błędy)” to utwór pochodzący z wydanego 11 lutego 2022 roku projektu studyjnego autorstwa Jakuba Jankowskiego, lepiej znanego pod pseudonimem artystycznym Kartky. Wydawnictwo zatytułowane „Księga Jesiennych Demonów” ukazało się nakładem wytwórni OU7SIDE. Wcześniej album promowały single: „siedem smutnych lat”, „czarny punkt”, „2007”, „NIKT”, „Jesienne demony” oraz „strach.”
W „nie, bo z piekła (wypijmy za błędy)” Artysta nawiązuje do swojej piosenki „nie, bo piękna” z poprzedniego albumu, zatytułowanego „Kraina Lodu” oraz do wspomnianej powyżej piosenki „siedem smutnych lat” z obecnej płyty. Utwór mówi o miłości, która z czasem przeradza się w nienawiść, co ostatecznie okazuje się dobre dla kochanków, którzy w innych okolicznościach tkwiliby w toksycznym związku i wzajemnie się wyniszczali. Osoba wypowiadająca się w „nie, bo z piekła (wypijmy za błędy)” podkreśla, że przeszłość powinna pozostać w przeszłości i nie powinno się nią przejmować, za to też wznosi toast: „Za przeszłość, za to, że mamy już ją za sobą/ Za następne siedem smutnych lat/ Za to się z Tobą napiję.”
W oficjalnej informacji dotyczącej całego projektu, można przeczytać wyjaśnienie dotyczące koncepcji całego albumu: „A gdy znów daleko od lata, znów za daleko od domu/ Twój koszmar powraca jak w najgorszych latach, gdy chciałeś się wyrwać z jej szponów./ I śnieg już powoli opada, my we mgle – jak ślepi z wyboru, ja czuję jak ciemność się skrada… i czuję, że idą/ To Księga Jesiennych Demonów.”
„Zamknij oczy. (…) Kiedy ogień rozszalał się na dobre, jak nocny upiór poszybowałem za krukami i zatoczyłem koło nad pogorzeliskiem, a kiedy nad ranem dogasało i okoliczna gawiedź zebrała się, żeby zobaczyć co się stało – ja byłem już bardzo daleko. Nad szczytami mglistych gór z których widziałem wszystko, ale jakby nic. W końcu znowu byłem ślepy. I wolny. I głupi. I szczęśliwy… Jak nikt./ *opis albumu zawiera fragmenty powieści Kraina Lodu. (tom I; data premiery nieznana). K.”












Komentarze (0)