
Tekst piosenki
[Zwrotka 1: Tepesz]
Znów zdejmuję komin, zjeżdżam cztery piętra w dół
Tu nie ma wjazdu, byle kurwa, nie ma byle chuj
Widzę ludzi, którzy czują szczęście
Mimo że godzinę temu czuli ból
Pytają mnie o numer, ja jestem poza zasięgiem
Tutaj nikt Cię nie zrozumie, bo to Polska
Ochroniarze znają moją gębę
Wiedzą że się nie pierdolę w tańcu, tak jak Lewandowska
To nie jest zwykły balet, tu nie chodzi o taniec, tu nie ma oczekiwań ani planu
Poznałem jakąś Maję, mówi coś o ruchaniu
Odpowiadam: „nie pani Maju”
[Przedrefren: Bardal]
Podziemie wzywa, a ja wyję do księżyca
I tak wejdziesz, spójrz w oczy prawdzie
Nie wszystko pamiętam, ale coś tam świta
Jest ze mną Kubi, księżyc nie zajdzie
[Refren: Tepesz, Okoń]
(Uuu, uuu)
Wszystko jest do ogarnięcia
Ale nie dla Ciebie i tych twoich cip
(Uuu, uuu)
Każdy chętnie Ci podrzuci coś na testa
Albo strasznie drogo, albo straszy syf
(Uuu, uuu)
Człowieku, nie masz pojęcia
Ile kosztowało nas, żeby tu być
(Uuu, uuu)
To się, kurwo, tak nakręca
Tak nakręca, tu czuć, kurwo, sznyt
(Uuu, uuu)
Minęła ósma godzina w katakumbach
(Uuu, uuu)
Minęła ósma godzina w katakumbach
(Uuu, uuu)
Minęła ósma godzina w katakumbach
(Uuu, uuu)
Więcej pytań, czemu czuję się jak trup
[Zwrotka 2: Okoń]
Noc mnie woła i nic na to nie poradzę
Wszędzie unosi się dym, ledwo widzę tłum
Od melanżu chyba miałeś robić pauzę
Tu musisz pić, nie masz wyjścia, to jak escape room
Barman leje wódę, znamię ma na ręce
Znam je bardzo dobrze, ale nikogo więcej
Cztery piętra pod ziemią i nawet jak jest was wielu
To na bramce was sprowadzą do parteru
Wielkie wieżowce, szklane bloki — to nie dla nas
Tutaj nikt o tobie nie wie nic
Jak na dole masz u siebie komisariat
To nie dziwne, że schodzisz na psy
[Przedrefren: Bardal]
Podziemie wzywa, a ja wyję do księżyca
I tak wejdziesz, spójrz w oczy prawdzie
Nie wszystko pamiętam, ale coś tam świta
Jest ze mną Kubi, księżyc nie zajdzie
[Refren: Tepesz, Okoń]
(Uuu, uuu)
Wszystko jest do ogarnięcia
Ale nie dla Ciebie i tych twoich cip
(Uuu, uuu)
Każdy chętnie Ci podrzuci coś na testa
Albo strasznie drogo, albo straszy syf
(Uuu, uuu)
Człowieku, nie masz pojęcia
Ile kosztowało nas, żeby tu być
(Uuu, uuu)
To się, kurwo, tak nakręca
Tak nakręca, tu czuć, kurwo, sznyt
(Uuu, uuu)
Minęła ósma godzina w katakumbach
(Uuu, uuu)
Minęła ósma godzina w katakumbach
(Uuu, uuu)
Minęła ósma godzina w katakumbach
(Uuu, uuu)
Więcej pytań, czemu czuję się jak trup
[Outro]
(Jezu Chryste, Kubi!)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka opowiada o życiu w podziemnym świecie, pełnym intensywnych emocji, ryzyka i surowej rzeczywistości. Jej narracja wprowadza słuchacza do mrocznych miejsc, gdzie codzienność to nieustanna walka, a wyzwania i trudności są na porządku dziennym. Atmosfera utworu jest ciężka, pełna tajemniczości i refleksji nad tym, co trzeba przejść, by osiągnąć swoją pozycję.
Tekst nawiązuje do życia w podziemnych klubach i katakumbach, gdzie czas zatrzymuje się, a ludzie próbują uciec od rzeczywistości. Wersy Tepesza opisują twardość i bezkompromisowość, która charakteryzuje to środowisko. Jego doświadczenia, takie jak konfrontacje i unikanie pustych relacji, ukazują determinację do zachowania swojej autentyczności. Motyw „czterech pięter w dół” i braku oczekiwań w tych miejscach podkreśla odizolowanie od reszty świata.
Okoń wprowadza motyw nieustannej walki z nocą, która przyciąga mimo zmęczenia i chaosu. Opisuje presję, by uczestniczyć w życiu podziemia, nawet gdy wiąże się to z ryzykiem. Szklane wieżowce i komisariaty kontrastują z surowością podziemnego świata, gdzie anonimowość i brak zasad są na porządku dziennym.














Komentarze (0)