Tekst doda艂/a:
Autor tekstu
T艂umaczenie:
Autor t艂umaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

[Zwrotka 1: Jag艂a]
Zawsze m贸wili mi „gruby na bram臋”, dzisiaj atakuj臋 na szpicy Upo
Pok艂贸ci艂em si臋 z pora偶k膮 i walcz臋 o pok贸j z widokiem na melan偶, suko
A gdyby kto艣 pyta艂, to nie m贸w, 偶e ekipa silna to rodzina z misiem w herbie
Bo w ko艅cu jebnie, je艣li nie, to wam na z艂o艣膰 wy kurwy nie odejd臋
I wejd臋 w mainstream jako pierwszy z siwizn膮 na g艂owie #siwe_wilki
Dla nich 100%, a dla mnie od zawsze na zawsze 100 flaszek nawijki
Jag艂a nie 艣piewa (nie, nie), bo nie umie
Jest tylu nas tu oko艂o dwunastu, 偶e imion si臋 nawet nie ucz臋

[Zwrotka 2: BJN]
Zaczyna艂em od zera, porywa艂 mnie melan偶
Alkohol i 膰panie, depresja rapera
Patrz na wy艣wietlenia, bawi ju偶 mnie scena
Autentyczna jak lambo polskiego rapera (Polskiego rapera?)
Dzisiaj serio dziej膮 si臋 cuda w rapie
S艂ysza艂e艣 typie? Tau jedzie w tras臋
Dzisiaj co drugi raper chce by膰 tutaj 偶abojadem (呕abojadem?)
Nikt w Polsce jak Lech Roch Pawlak i Tehabe (nieee)
Ju偶 chyba wiesz kto w Poznaniu trz臋sie rapem
(Upo, upo, upo, upo, upo) Upojeni Label

[Zwrotka 3: Profesor Smok]
Moje pisanie to p艂ynne naboje na kartach historii
Wi臋c 艣mier膰 jest tu偶, tu偶, [?] mi stawia na swoim
Najbardziej z艂o偶one linijki, wi臋c jestem dos艂ownie tu g艂ow膮 rodziny
M贸j stary warsztat wypuszcza Christine, wszystkie kliki, z moj膮 si臋 liczysz
Postaw we mnie, postrach dzielnic, Smok – pochodna bestii
Pod koszem na pulpicie robimy danki twoim [?]
Stoisz mi臋kki, ja mam gro藕ny, zeszyt, dodaj [?]
Go艣ciem wers贸w, czujesz strach, na zawsze 艣pi, ju偶 gasz臋 lampk臋

[Zwrotka 4: pan_adrian]
Robi艂em wystawno艣膰 i ekletyzmy, zbyt cz臋sto dawa艂em si臋 unie艣膰
Widocznie na darmo biega艂em tak za tym, finalnie drasn膮艂em sw膮 dum臋
Bliscy wspieraj膮 bym dalej to gra艂
Cho膰 inni hejtuj膮, 偶e talentu brak
To wcale nie s艂ucham i jeszcze mniej m贸wi臋
Bo trzeba mnie urzec, bym odda艂 szacunek
Mimo, 偶e zapa艂 tu wci膮偶 mam s艂omiany, to nie czekam na mann臋 z nieba i to
W g艂owie mam plany, mam tak wielkie plany, porwa艂em marzenia jak na temple hoe
Pytaj膮 mnie, typie, czy marzysz, by poprawi膰 zasi臋g
Wiem, 偶e wszystko przyjdzie, kurwa, w swoim czasie

[Zwrotka 5: Respo]
Ka偶dy z nas to kot, wiesz ju偶 to, s艂ysza艂e艣 na st贸w臋 nieraz
Tylko wysoki lot i odpowiedni poziom limitera
To jest gruby wjazd na melan偶, zn贸w rozpierdalamy g艂o艣nik
Jeste艣my kowalami w艂asnego losu, potrafimy sku膰 si臋 do nieprzytomno艣ci
Upojeni w chuj bez lito艣ci, dzi艣 lecimy do zgonu
Wierz mi, 偶adnemu z tych go艣ci nie wstydzi艂bym si臋 poda膰 mikrofonu
Z miejsca p臋ka kolejna butelka jak w miasto idziemy, jeste艣my tu jedn膮 ekip膮
Ty mo偶esz sobie stosowa膰 wazelin臋 we w艂asnych w膮skich kr臋gach, cipo

[Zwrotka 6: Carlos]
Powiew 艣wie偶o艣ci, to odkrywam prawd臋 znowu
Ta wasza forma to jak szuka膰 wiatru w polu
Daniel Negrano, wiem dobrze, co macie w r臋kach
Nie艣wiadomie b臋d臋 was n臋ka艂 jak rzut ro偶ny, bo si臋 wam wkr臋cam
Wita zachodni front, reszta to marne prowo
Ci臋偶ko tu z艂apa膰 pion, dru偶yny trzymamy poziom
Nie m贸wi臋 szeptem o ekipie, w kt贸rej jestem
Do tego prawo mam jak pierdolony Harvis Pecter

[Refren: Marianne]
Wystarczy nam jedna noc, by pokaza膰 wam
Robimy kolejny krok, czeka na nas plan
Przed nami nast臋pny rok, stawiaj na nas hajs
Upo, upo, Upojeni Label
Wystarczy nam jedna noc, by pokaza膰 wam
Robimy kolejny krok, czeka na nas plan
Przed nami nast臋pny rok, stawiaj na nas hajs
Upo, upo, Upojeni Label

[Zwrotka 7: Pater]
Wiesz, co si臋 dzieje kiedy wchodz臋, to teraz pizd臋 zamknij
Na te bity wbijam na hardkorze jak ka偶dy melan偶 w muzycznej szwalni
W niesko艅czono艣膰 s艂uchasz tych 贸semek i mordo pos艂uchaj mnie, 偶aden stage diving
Bo nie unios膮 baga偶u do艣wiadcze艅, ostatnio wygrywam tu wszystko bez walki
Tyle luzu w sobie jakbym, ziom, wypali艂 grama, a
W tym 艣rodowisku wi臋cej zer, ni偶 w liczbie Grahama
Dlatego nara wam, m贸wi臋 tu prawd臋, a prawda k艂uje
Daj nam w贸d臋, spotkania Upojonych, pora ko艅czy膰, bo nazwa zobowi膮zuje

[Zwrotka 8: SPC]
Syn Pewnych Czas贸w i ci co pewniejsi z czasem
Ruszam si臋 do g贸ry, a ty stoisz w miejscu jak eskalator
Pozna艅ska scena jak adaptator
Si臋 licz臋 ze s艂owami, wyrachowany jak kalkulator
I nie jestem takiego typu
Tak g艂odny s艂awy, a najad艂 si臋 wstydu
Na tej scenie ewidentnie jestem kar艂em (jestem kar艂em)
Przynajmniej normalnie stabilnie trzymam parter (trzymam parter)
Mog臋 tu spojrze膰 na swoje skille zaci臋cie bardziej
A ja po prostu nie stoj臋 na palcach, bo robi臋 napi臋cie, znasz mnie

[Zwrotka 9: Fozzfor]
Jestem tu jak m艂ody alfons, mam gor膮ce szesnastki
Oddaj臋 tylko te, kt贸re s膮 na tyle dobre #fake_taxi
To moja muzyka, chuj z tym co my艣lisz, nie zadowol臋 tu wszystkich
Spytaj raper贸w, zrobiliby squirting, ale zamkn膮艂em im pizdy
Nadchodz臋 szybko, no bo dzia艂am pr臋偶nie, teraz bez lito艣ci widzisz Boga we mnie
R臋ce rozk艂adasz z bezradno艣ci jakby to by艂o, kurwa, objawienie
Wznosz臋 flag臋 na maszt i p艂yn臋 z fartem nawet z niedostatku
Ale nie nabijesz mnie w butelk臋, a wi臋c mi j膮 wszystko, nie por贸wnuj mnie do statku
Fozi

[Zwrotka 10: Stachu Yankes]
Czynie ich g艂odnym, twoje ziomki o tym wiedz膮 zapewne
M贸g艂bym pi膰 se jak kompoty te ich soki trawienne
Wylej臋 ci ketamin臋 na 艣cian臋 i tak to zli偶esz
Chora kurwo, to jest kanibal flow, z艂oty margines
A podsumowany mega flow, go, go, mimo tego 偶e ten substrat wydaje si臋 dziwny
Twoje flow jak w TV nie ma czego puszcza膰, bo to ja mam d艂onie, najciekawsze filmy
Ty zjesz mnie, nigga, kiedy na perce, nigga, latam se pi臋knie, nigga Kiedy gram rap, tu to bangla, bo to [?] rap na przedmie艣cia

[Zwrotka 11: Pejkew]
Nie mam powod贸w, by martwi膰 si臋 rapgr膮, dop贸ki sk艂ad si臋 nie zmieni
O rap w Polsce si臋 nie martwi臋 odk膮d s膮 tu Upojeni
Powyrywani z podziemi, lejemy do pe艂na jak leci
Mord臋 mam szerok膮 jak Pennywise, cho膰 nie porywam dzieci
Mo偶esz mi m贸wi膰 Saiyanin, wje偶d偶am jak pod kosz Kobe
Bo kiedy milcz臋 wpaja mi, zjad艂bym t臋 gr臋 migowym
Bo kiedy pisz臋, kara mi i cho膰 mam dobry s艂uch
Nie potrzebuj臋 m贸wi膰, wystarczy mi jeden ruch

[Refren: Marianne]
Wystarczy nam jedna noc, by pokaza膰 wam
Robimy kolejny krok, czeka na nas plan
Przed nami nast臋pny rok, stawiaj na nas hajs
Upo, upo, Upojeni Label
Wystarczy nam jedna noc, by pokaza膰 wam
Robimy kolejny krok, czeka na nas plan
Przed nami nast臋pny rok, stawiaj na nas hajs
Upo, upo, Upojeni Label

Komentarze (0)