
Tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Znam chyba kurwa każdy szlak, wyszlajałem siebie
Ktoś znowu wrzeszczy, że to prank, a mi pęka serce
A miałem być jak mury, okopy i bramy zwodzone
Jakieś kevlary, pancerniki i skorupy – no proszę
No proszę, jakoś nie pykło, co nie?
Lecę jak selekcjoner, kiedy się wkurwi Boniek
Lecę jak Bolek z jointem, gdy się pogubi Lolek
Niech paparazzi kręci z lasu jak mój człowiek Forrest
Wchodzę na wizję, to nie ściągam przecież butów koleś
Obcina mnie Dolores, Bambi, że jeleń płonie
Myślę, że chciała mnie zagadać jak Wini – sto procent
No, ale nieistotne, bo obsmaruję w poście
I będzie niewygodnie, więc niech prasuje pościel
Z jakimś tam innym gościem…
I dobrze…
I proszę…
Z jakimś tam innym gościem
I proszę
[Refren x3]
Nie wiem czy chciałem być idolem, no dobrze
Na pato-streamy już niedługo pierwszy pogrzeb
Nie wiem czy chciałem być idolem, no trudno
Tak czy inaczej brawurowo i pusto
[Zwrotka 2]
Zajrzyj mi w oczy, powiedz czy tam jeszcze jest coś w ogóle
Czy tylko party sobie, zrobiły małe fobie
Ty taki nieroztropny, głodny na paranoje
Proszek wykręci zwoje, jak kurwa Chajzer ojciec
Tasmański diabeł czorcie, a versus wielcy Monsters
Kosmiczny mecz o wszystko – chciałem porzucać sobie
Porzucać, porzucać… – coś mi to mówi, czekaj czekaj
Dzwoni była dupa – słucham? Amory mierzą tu jak Cs i AWP
Amory dzwonią, robią surprise, surprise
Płoną katedry, płynie lód na biegunach
Może od jutra zacznę coś naprawiać, od jutra…
Od jutra…
Wszystko zrobię jutro
Od jutra…
[Refren x2]
Nie wiem czy chciałem być idolem, no dobrze
Na pato-streamy już niedługo pierwszy pogrzeb
Nie wiem czy chciałem być idolem, no trudno
Tak czy inaczej brawurowo i pusto













Komentarze (0)