Tekst piosenki
[Refren, Kabe]
Pijemy za zdrowie, trzy butelki na głowę
Znowu góra, dół, pokaż na co cię stać
Parę koła na sobie, problemy mam na głowie
Ona dobrze wie jak je rozwiązać
Mordo to GCBW znów zarobię parę stów zanim pójdę spać
Nie wiem co to jest za klub
Bracie daj mi złapać buch zanim pójdę grać
[Zwrotka 1, Kabe]
Wchodzę w dresie tam gdzie ty nie możesz tak jak ambasador
Nawet jak stracę słuch będę wiedział że kurwy jadą
Zna się na lewych interesach ale studiowała prawo
Czarny benz znowu ponad 200 jadę autostradą
Mordo dzisiaj się bawię tak jak w twoje urodziny
I mamy wyjebane czy są twoje urodziny
Dwa zegary na sobie no i dwie różne godziny
Dwie butelki na głowę, sobie z nimi poradzimy
W lewym ręku mam Wizard Trees w prawym double cup
To nie fabryka new ery alе twój podwójny cup
Oni się patrzą na dłonie kiedy biorę double stack
Niе mam dziecka bo w foteliku leży double rocks
Wyjarałem tapicerkę w tym aucie za 6 zer
Owijam stówkę w gumę to jak bandaż na serce
Przyjechały nowe kostki i każda ma stempel
Właśnie odebrałem bułę na osiedlu jak hejter
[Refren, Kabe]
Pijemy za zdrowie, trzy butelki na głowę
Znowu góra, dół, pokaż na co cię stać
Parę koła na sobie, problemy mam na głowie
Ona dobrze wie jak je rozwiązać
Mordo to GCBW znów zarobię parę stów zanim pójdę spać
Nie wiem co to jest za klub
Bracie daj mi złapać buch zanim pójdę grać
[Zwrotka 2, Kabe]
Kolce mam na butach, mordo to Louboutin
Zwijam, zabieram utarg – tak spółka na słupa
Bracie wjechałem z hukiem, do drzwi nie pukam
Mam kłopoty z słuchem, pierdolenia nie słucham
Jadę po mieście obok mnie playboy bunny
Po nocy nie śpię bo mam te peso w bani
Polej koleżkom, mocno się napracowali
Dziś, hermetyczny pack, w lobby jebie tym
Dalej oglądaj serial, ja patrzę na dirty dance
Ale skarbie dla mnie tańczysz tak dobrze jak VVS
Ja zabiorę cię na bora bora a nie city break
Dobrze się bawię póki młoda pora czeka gin i już
Znowu pada deszcz, dwie butelki to vw cli
Nie wypada mi kiedy z kielni wystaje plik
Big body Benz pale jazz, z tyłu piję gin
Tu trzeba mieć twardy łeb tak jak Zinédine
[Refren, Kabe]
Pijemy za zdrowie, trzy butelki na głowę
Znowu góra, dół, pokaż na co cię stać
Parę koła na sobie, problemy mam na głowie
Ona dobrze wie jak je rozwiązać
Mordo to GCBW znów zarobię parę stów zanim pójdę spać
Nie wiem co to jest za klub, bracie daj mi złapać buch zanim pójdę grać
Pijemy za zdrowie, trzy butelki na głowę
Znowu góra, dół, pokaż na co cię stać
Parę koła na sobie, problemy mam na głowie
Ona dobrze wie jak je rozwiązać
Mordo to GCBW znów zarobię parę stów zanim pójdę spać
Nie wiem co to jest za klub
Bracie daj mi złapać buch zanim pójdę grać
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst Kabe’a szybko jednak ujawnia mroczniejsze, bardziej złożone wnętrze pod powierzchnią tej celebracji. Powtarzający się toast staje się rytualnym utworem, nie o prawdziwe dobro, ale o znieczulenie, więź i ucieleśnienie sukcesu, który może się kruszyć na krawędzi. „NA ZDROWIE” to piosenka o udawaniu zwycięstwa, podczas gdy w rzeczywistości jest się uwięzionym w zwycięstwie. Ciągłe picie za zdrowie to rytuał, który maskuje brak zdrowia. Pieniądze zawiązane na sercu nie tamują krwawienia – jedynie je zakrywają.
Gol z główki Zidane’a na końcu jest idealnym podsumowaniem: chwila chwały, która jest jednocześnie aktem przemocy wobec samego siebie (Zidane został wyrzucony z boiska, jego drużyna przegrała). Kabe celebruje swoją twardość, dając jednocześnie do zrozumienia, że to właśnie twardość go niszczy.
Utwór ostatecznie pyta: za co właściwie wznosimy toast? Nie za zdrowie, nie za szczęście – ale za przetrwanie kolejnej nocy pełnej zabawy, kolejnego koncertu w anonimowym klubie, kolejnej sterty forsy, która nie naprawi tego, co zepsute. Okrzyki są puste, ale to jedyne okrzyki radości, jakie zostały.











Komentarze (0)