Tekst piosenki
[Refren: Sentino]
Baby you play too much, niepotrzebny tłumacz
Widzisz czarny dresscode, napis Dior na koszulkach
Mercedes GLC lub klasa G, a nie Peugeot
RM pięć na łapie, Dubaj wolność jest, sombrero
Ay, ay, ay, Clase Azul, pije shoty
Bo nie muszę z rana tutaj wstawać do roboty
Bye, bye, bye, Twój bilet to Emirates’y
A ja zamawiam następną, happy, yeah, yeah
[Zwrotka 1: Kubańczyk]
Ej, tańczy na mnie w secie MISBI
Piję wodę z kokosa
8 lat coś piszą o mnie, lata mi koło nosa
Obsługa hotelowa zawsze obok, bo napiwki
Na banknotach widać prezydenckie podobizny
Ja przerzuciłem tyle co ty nie widziałeś nigdy
Teraz czerwony dywan i podają mi kieliszki
Hydroplanem na wyspy, na- napić się whisky
Nurkuję z delfinami, a Ty z karpiem w dzień Wigilii
To wszystko dla rodziny, spróbuj dotknąć tylko chłopaków
Fura pełna chamów, a bagażnik ostrych tasaków
Nie znikają radia już im, no bo gramy koncerty
Diamenty to z Antwerpii więc proszę Ciebie baby
[Refren: Sentino]
Baby you play too much, niepotrzebny tłumacz
Widzisz czarny dresscode, napis Dior na koszulkach
Mercedes GLC lub klasa G, a nie Peugeot
RM pięć na łapie, Dubaj wolność jest, sombrero
Ay, ay, ay, Clase Azul, pije shoty
Bo nie muszę z rana tutaj wstawać do roboty
Bye, bye, bye, Twój bilet to Emirates’y
A ja zamawiam następną, happy, yeah, yeah
[Zwrotka 2: Sentino]
Ej, ona chce być ze mną tak jak bipolarna choroba
To co ja zarabiam, liczymy to w dolarach
20k nie PLN, Euro w stacku i V Class
Twój były nie handluje koksem, on handluje w autach
Ja 10 lat nie żyje tam, a nadal dupy chcą mnie
Ty się zastanawiasz długo, w gadkach głupich OS
Byś zaczął robić OF, z Fagatą gruby kontent
Zegarek to jest konkret, platynowy Rolex
Pardon, je ne connais pas le polonais, siedzę w Monako
Nie dam nawet kropli mojej krwi tym zwykłym komarom
Łyka go jak pelikan po czym jest melodramat
Mój styl to jest Ameryka, u nich jest getto w baniach
[Refren: Sentino]
Baby you play too much, niepotrzebny tłumacz
Widzisz czarny dresscode, napis Dior na koszulkach
Mercedes GLC lub klasa G, a nie Peugeot
RM pięć na łapie, Dubaj wolność jest, sombrero
Ay, ay, ay, Clase Azul, pije shoty
Bo nie muszę z rana tutaj wstawać do roboty
Bye, bye, bye, Twój bilet to Emirates’y
A ja zamawiam następną, happy, yeah, yeah
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Omawiane „BABY” to celebracja bogactwa, wolności od pracy i ostentacyjnej konsumpcji. Jednak pod powierzchnią przechwałek, utwór rysuje ostre kontrasty między artystami a tymi, których uważają za gorszych (finansowo, stylistycznie lub w wyborach życiowych). Tytuł to zwrot zarówno do romantycznych zainteresowań, jak i bezpośrednio do słuchacza, tworząc drwiący, niemal instruktażowy ton: tak żyje elita, a ty nie.
„BABY” sprawdza się jako utwór budujący nastrój – migawka aspiracyjnego słownictwa pewnej polskiej subkultury rapowej. Nie sprawdza się jako narracja ani jako komentarz społeczny, ale ta porażka jest celowa.
Artyści nie są nauczycielami ani poetami, są kuratorami ekskluzywnej galerii. Masz prawo patrzeć, nie dotykać. Końcowe „happy, yeah, yeah” nie jest zaproszeniem do dzielenia się szczęściem – to deklaracja, że ich szczęście jest już pełne, a odbiorcy brakuje w kadrze, nie osiągnął opisywanego poziomu.











Komentarze (0)