
Tekst piosenki
Ej, nie jestem smutny, ale wolę się wygadać, niż się napić wódki.
Robię to na trackach, żebyś nie musiał czuć pustki
Nie poskładałem swoje życie w całość tak jak z puzzli
i chcę zostawić zło za sobą po tej płycie. Chuj z nim
Piszę w zeszycie. Pisałem jak nie miałem nic, jak marzyciel
Kiedy upadam prawie nic nie widzicie
To nie wstyd, kiedy płyną łzy. Takie życie
Ale tu nie pomoże picie ani narkotyki
Zostałem kimś, bo mówili mi, że będę nikim
Ze swoimi zawsze rozumiałem się na migi
Wychowani na refrenach De Mono i Republiki
Ej, niektórzy o nas zapomnieli, ale znów sobie przypomną
gdy ich życie się na gorsze zmieni
Na głęboką wodę od małego gdzieś rzuceni
zostaliśmy tak naprawdę ocaleni, ocaleni
Radziliśmy sobie kiedyś, poradzimy teraz
żeby coś wymyślić, nie potrzebujemy komputera
Na rany w sercu trening teraz nie jak kiedyś melanż
Też nie uwierzyli w ciebie. Wypuścili bulteriera
Spływa po nas każdy hejt jak po brzegach szklanek
Chociaż potrafimy płakać, jak jest przejebane
Popatrz w moje oczy, one dawno są zahartowane
Nigdy o to nie prosiłem. Ale mleko już rozlane
Nad ranem, gdy cały dom śpi, ja jadę gdzieś nad rzekę
bo poprzedni rok dał w kość mi
Najpierw umarł mi pies, a bliscy w szpitalu wolskim
To życie, a nie pech. Piszę, żeby czuć się wolnym
Mówią, że takich nie robią już bitów ani słów
Ile kitu wszerz, ile wzdłuż
Mówią, że takich nie robią już
ale za to pada deszcz co i róż
Mówią, że takich nie robią już bitów ani słów
Ile kitu wszerz, ile wzdłuż
Mówią, że takich nie robią już
ale za to pada deszcz co i róż
Przykryte liśćmi
Rzeczy, których nie robi nikt dziś
One żyją jak blizny
i będą tutaj, choćby zapomnieli o nich wszyscy
Dzwoni Małach mówi, że jest pomysł. Dobry obraz
Ja mówię róbmy na klasyce coś takiego od nas
Wychowani na muzyce marzeniami lecieć do gwiazd
Oni chcą mnie krytykować. Mogą mi odkurzyć pojazd
I nie, że się żalę, choć mam milion strat
Mam twardy dach, nawet jeśli spadnie mocny grad
Co mi jest dane? Jestem losu kowalem
Przez wychowanie powinienem raczej stać pod barem
Nie piję, nie ćpam, a na nerwy to jedynie palę
Jak potrzebujesz dobre słowo mordo odpal flara
Nie rapuje za karę, nie oddycham za karę
Pięści noszą blizny jak po roztrzaskanym tulipanie
Też mogłem tulić panie, robić zagrywki tanie
i milion razy poddać się i mulić na tapczanie
Znasz mnie, ale nie znasz mojej drogi
Wejdź w moje skoki, przejdź kłody rzucane pod nogi
Nigdy nie chciałem być kopią od kolejnej kopii
Znam prawo dżungli, więc odnajduję się tu jak Mowgli
A oni mogli, ale coś zawiedli w tej utopii
Realizator wie mam zawsze zadymiony kokpit. No shit
Nawet jak odejdę, zostawię po sobie parę rad. To pewne
Zostawię po sobie czarny piach, jak zdechnę
Zostałem człowiekiem do końca
Mówią, że takich nie robią już bitów ani słów
Ile kitu wszerz, ile wzdłuż
Mówią, że takich nie robią już
ale za to pada deszcz co i róż
Mówią, że takich nie robią już bitów ani słów
Ile kitu wszerz, ile wzdłuż
Mówią, że takich nie robią już
ale za to pada deszcz co i róż
Przykryte liśćmi
Rzeczy, których nie robi nikt dziś
One żyją jak blizny
I będą tutaj, choćby zapomnieli o nich wszyscy
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Literatki” to udostępniony 28 listopada 2025 roku singiel dwójki polskich raperów Małacha i Kacpra HTA. W omawianej piosence gościnnie pojawia się Kacper HTA, a za produkcją odpowiedzialny jest Majeran. Utwór stanowi czwartą zapowiedź albumu Małacha zatytułowanego „Deszcz”.
Singiel „Literatki” stanowi manifest odporności, autentyczności i terapeutycznego kunsztu. Daleki od typowych przechwałek o bogactwie i dominacji, utwór zgłębia wrażliwość, ból i świadomy wybór przekształcania trudności w twórczą ekspresję, a nie autodestrukcję. „Literatki” to świadectwo uzdrawiającej mocy autentycznej ekspresji. Ukazuje hip-hop nie jako nośnik ego, ale jako nowoczesną formę terapii. Artyści świadomie kreują się na rzemieślników zanikającej sztuki, tworząc muzykę, która ma trwać jak blizny – trwałe zapisy przezwyciężonego bólu.
Siła utworu tkwi w równowadze między kruchością a siłą charakteru. Normalizuje męską wrażliwość , jednocześnie demonstrując ogromną siłę poprzez dyscyplinę, lojalność wobec korzeni i artystyczną integralność. To odpowiedź na kulturę szybkich trendów i nadużywania substancji psychoaktywnych, oferując zamiast tego model odporności zbudowany na długopisie, papierze, klasycznych rytmach i niezachwianej szczerości wobec siebie.












Komentarze (0)