
Tekst piosenki
[Hook: Miuosh]
Znowu następny dzień daje powód mi by zebrać myśli
I zapytać o to Ciebie się znów
Znowu kolejny rok będę czekał aż odpowiesz mi
Choć pewnie nie odpowiesz mi aż po grób
Znowu następny dzień daje powód mi by zebrać myśli
I zapytać o to Ciebie się znów
Znowu kolejny rok będę czekał aż odpowiesz mi
Po co ja jestem tu
[Verse 1: Miuosh]
Wdech łapię, ale mimo to łapie papier
I wyrzucam powietrze z którym żyję na bakier
Mam dość już, też byś tego miał dość gościu
Chodź tu, pokażę Ci co to zapieprz
Żyjąc pośród kurew, studentek, łatwych dziurek
Wierząc ślepo w kulturę, już ledwo tak potrafię
Kręcąc koniunkturę, goniąc pieniądze
Które przeganiają kaska chmurę już sam nie wiem co tracę
Ej man, już nie wiem sam ile można ślepo brnąć w ten Twój plan
Dzień za dniem daje coraz więcej nam takich treści
Uwierz mi, coraz trudniej jest mi jakieś zmieścić
Na części podziel mi rodzinę, na części
Za dwadzieścia lat bez wiary weź się zemści
Ja stoję tu, ja czekam na Twój ruch, znów
No pokaż co naprawdę Cię kręci
[Hook: Miuosh]
[Verse 2: Miuosh]
Podobno miałeś na mnie plan, tak mi opowiadałeś kiedyś
Wtedy jeszcze ze mną gadałeś, wtedy
A ja jak kretyn wierzyłem w Twoje szepty
I byłem gotów oddać im się bez reszty
Wierz mi, aż Twój głos nagle zniknął
I nawet nie było mi specjalnie przykro
A wszystko wokół nabrało nagle tempa
Z początku dobrze, bo z początku nie pękasz
Aż przy dźwiękach mijających lat za szybami
Zacząłem zastanawiać się nad tym co stało się z nami
I czemu nie zarzucasz mnie tymi planami więcej
A głowa ciąży mi już prawie tak jak ręce
I nie wiem sam czy przy tym tempie chcę
Przeżyć tutaj jeszcze choć jeden dzień
Bo mam już dosyć, już prowadzą mnie inne głosy
A kolejne dni zaskakują jak ciosy
[Hook: Miuosh]
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„List Do B” to kawałek opowiadający o tym, jak na przestrzeni lat zmieniła się relacja Miuosha z Bogiem. Widzimy, że obserwując otaczającą go rzeczywistość autor coraz bardziej wątpi w istnienie jakiejś wyższej siły. Otoczony przez fałsz, niesprawiedliwość i egoizm zaczyna myśleć, że tak naprawdę nikt nad nami nie czuwa, a my jesteśmy pozostawieni sami sobie, taplając się w zepsuciu i deprawacji. Żałuje więc, że był na tyle naiwny, by ślepo wierzyć w Stwórcę, podczas gdy w rzeczywistości kierował swoje modlitwy do czegoś, co jest całkowicie obojętne na jego problemy.
Teraz więc jego żal przemienił się we frustrację i raper jawnie wyraża swój zawód względem Boga. Widzimy jednak, że pod tym poczuciem odrzucenia i złości kryje się jednak tęsknota za czasami, kiedy w sercu autora było jeszcze miejsce dla Wszechmogącego. Wtedy wszystko wydawało się prostsze, nie pozbawione sensu.
Wątpliwości doprowadziły jednak Miuosha do utraty wiary, a to z kolei spowodowało jego powolny moralny upadek. Początkowo wydawało mu się, że nie potrzebuje Boga do szczęścia, ale zaczął się gubić, coraz bardziej tracąc sprzed oczu poczucie celu swojej egzystencji. Teraz jednak już za późno żeby się cofnąć. Autorowi nie pozostaje nic innego jak dalej brnąć do przodu, nawet jeżeli religię w jego życiu zastąpiły inne wartości.
















Komentarze (0)