Tekst piosenki
[Zwrotka 1: M艂ody]
艢rodek nocy, rozbrzmiewa alarm nad miastem
Niegrzeczni ch艂opcy tak witaj膮 si臋 z porankiem
W oparach w贸dy i鈥卌oli鈥卲odeszwy zdarte
W drodze鈥卬a Olimp szukasz mamony
Pusto w kiermanach,鈥卨os da dzik膮 kart臋
Do mamy na szamk臋, zapije browarkiem, w艂膮czy鈦焢ud艂o
Peto鈦焜ak鈦焢acierz wi臋zie艅 w鈦焝omnacie, gdzie s膮czy鈦焥i臋 jad
Strupy na czaszce, nawyki ze szko艂y ko艅cz膮ce si臋 b贸jk膮
Wspomina bud臋, pierwsz膮 pann臋, najlepsze lata, cho膰 stary go la艂
Nie biega za prac膮, tyra nie zaj膮c tu brz臋czy cash
Ulice kusz膮 偶o艂nierzy na baczno艣膰
Zarobisz daj膮c, gdy umiesz da膰 w 艂eb
Umiesz da膰 w 艂eb? To bardzo dobrze
Pilnuj kobiety jak oka w g艂owie
S艂abe masz d艂onie, to z臋by miej ostre
Wojny dla monet
Nie mia艂em tego w planach nigdy
Jak nie mia艂em siana, to bra艂em tryki od Dyzmy tu
Perspektywa wci膮偶 oparta jest o liczby
My艣lisz, 偶e jeste艣 inny? 艢wiat jest dziwny w chuj
[Refren: Hades]
Jeste艣my niebezpieczni, nie mamy z艂ych intencji
Dbamy o swoje wychowanie po艣r贸d krwi i pieni臋dzy
Moi ludzie s膮 ze mn膮 po prostu
Ja i oni to jedno艣膰, nie ma p贸艂艣rodk贸w
Jeste艣my niebezpieczni, nie mamy z艂ych intencji
Dbamy o swoje wychowanie po艣r贸d krwi i pieni臋dzy
Moi ludzie s膮 ze mn膮 po prostu
Ja i oni to jedno艣膰, nie ma p贸艂艣rodk贸w
[Zwrotka 2: M艂ody]
艢rodek nocy, rozbrzmiewa alarm nad miastem
Niegrzeczni ch艂opcy ko艅cz膮 ostatni膮 flaszk臋
Do ty艂u daszek mam, 艣liski parkiet
呕ona na chacie czeka pr贸偶no
Jutro mam prac臋, co艣 jeszcze bym guln膮艂
Ko艅 po wyp艂acie, szele艣ci papier
Zaczynam balet z m贸zgiem na bakier
W szybkim tempie dwie st贸wy na blacie
Woda na gazie, jestem w cugu
Kielony w g贸r臋 z moj膮 ferajn膮
艁api臋 faz臋, wyzbywam si臋 uczu膰
Nakurwiam 偶ulem, znika moralno艣膰
Ta moralno艣膰 ci膮gle wychyla si臋 z okien
Dobry ch艂opak by艂, nie pi艂, z艂膮 drog膮 poszed艂
Pami臋tam dobrze, ojca mi kroi艂 tu jaki艣 bandyta
Krew na pod艂odze ciep艂a, 艣liska
Nikt nic nie widzia艂? Nie ma typa
Widz膮, jak nakurwiony biegam z goud膮
Jak rozstaj臋 si臋 z fors膮, kiedy rzygam im pod okno
Podobno jestem synem patologii
Wi臋c zamknij okna, zamknij drzwi, zawin臋 ci proszki
[Refren: Hades]
Jeste艣my niebezpieczni, nie mamy z艂ych intencji
Dbamy o swoje wychowanie po艣r贸d krwi i pieni臋dzy
Moi ludzie s膮 ze mn膮 po prostu
Ja i oni to jedno艣膰, nie ma p贸艂艣rodk贸w
Jeste艣my niebezpieczni, nie mamy z艂ych intencji
Dbamy o swoje wychowanie po艣r贸d krwi i pieni臋dzy
Moi ludzie s膮 ze mn膮 po prostu
Ja i oni to jedno艣膰, nie ma p贸艂艣rodk贸w











Komentarze (0)