Tekst piosenki
Gdybym wtedy to odebrał
Gdybym czas dla ciebie miał
Może jeszcze być ty przy nas stał
Jeden ch*j wie gdzieś ty chodził
Jeden ch*j wie coś ty brał
No to, durniu teraz masz coś chciał
Może Pan się ulituje
I otworzy swoje drzwi
Choć podobno nie otwiera
Takim jak ty
Ale modle się codziennie
Mówię: Boże, weź go bo
Bo to dureń był, jak mało kto
Jak mało kto
Chciałeś zostać królem świata
Przecież miałeś wszędzie być
Dziś po tobie został tylko syf
I klepali cię po plecach
I mówili żeś jest gość
Dziś o tobie nie wspomina nikt
Może Pan się ulituje
I otworzy swoje drzwi
Choć podobno nie otwiera
Takim jak ty
A ja modle się codziennie
Mówię: Boże, weź go bo
Bo to dureń był, jak mało kto
Bo to dureń był, jak mało kto
Jak dobrze to znam
Bo jestem taki sam
Więc, dobry Boże mój
Miej w opiece wszystkich durni swych
Miej w opiece wszystkich durni swych
Miej w opiece nas
Teraz modle się codziennie
Miej w opiece wszystkich tych
Miłosierny bądź dla durni swych
Miłosierny bądź dla durni swych
Miłosierny bądź dla durni swych
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Narnia” to moja czwarta płyta. Tytuł nawiązuje oczywiście do „Opowieści z Narnii” C.S Lewisa, serii która miała na mnie wielki wpływ. Mam wrażenie, że to najbardziej osobista z moich dotychczasowych płyt, gdzie najbardziej wprost mówię o tym co się dzieje. Producentem muzycznym jak zawsze jest Łukasz Borowiecki. Dałem ile mogłem i umiałem, zapraszam do Narnii”.
Dureń to o utwór o konkretnej osobie. O moim ziomku, który strzelił samobója, a nie oszczędzał się w życiu. Innej drogi nie ma. Zawsze to się kończy tak samo. Jarał, pił, ćpał, więc jak miał skończyć? Zawsze był kozakiem, że tak powiem. Niby było super przez kilka lat, a skończyło się tak jak się skończyło. To taki przewrotny hołd dla niego. Hołd, raczej wspomnienie.











Komentarze (0)