Tekst piosenki
[Verse 1]
I know that I won’t live forever
I fought with death a thousand times and I came out on top
What’s one more night?
Let’s risk it hard and chase the feeling of dancin’ on the ceiling ’til the music stops
[Pre-Chorus]
So pour some’n strong or don’t pour at all
’Cause a night like this could be the last one
[Chorus]
So I’ll drink until my liver and my head put up a fight
I’ll stay up till the sun is red and every barrel’s dry
All the ones that got me here are gathered here tonight
Raise a glass to always living life like we ain’t born to die
[Post-Chorus]
Like we ain’t born to die
[Verse 2]
Long days led to longer nights
Made plenty mistakes, couple wrong turns
Guess that’s just life
[Pre-Chorus]
So pour some’n strong or don’t pour at all
’Cause a night like this could be the last one
[Chorus]
So I’ll drink until my liver and my head put up a fight
I’ll stay up till the sun is red and every barrel’s dry
All the ones that got me here are gathered here tonight
Raise a glass to always living life like we ain’t born to die
[Post-Chorus]
Like we ain’t born to die
[Pre-Chorus]
So pour some’n strong or don’t pour at all
’Cause a night like this could be the last one
[Chorus]
So I’ll drink until my liver and my head put up a fight
I’ll stay up till the sun is red and every barrel’s dry
All the ones that got me here are gathered here tonight
Raise a glass to always living life
Like we ain’t born to
Drink until my liver and my head put up a fight
I’ll stay up till the sun is red and every barrel’s dry
All the ones that got me here are gathered here tonight
Raise a glass to always living life like we ain’t born to die
[Post-Chorus]
Like we ain’t born to die
Tłumaczenie piosenki
Wiem, że nie będę żył wiecznie
Walczyłem ze śmiercią tysiąc razy i zwyciężyłem
Co znaczy jedna noc więcej?
Zaryzykujmy i gońmy za uczuciem tańca na suficie, aż muzyka ucichnie
[Pre-Chorus]
Więc nalej trochę mocnego albo nie nalewaj wcale
Bo noc taka jak ta może być ostatnią
[Refren]
Więc będę pił, aż moja wątroba i głowa dadzą opór
Będę czuwał, aż słońce będzie czerwone, a wszystkie beczki zostaną opróżnione
Wszyscy, którzy mnie tu przyprowadzili, zebrali się tu dziś wieczorem
Wznieśmy toast za to, że zawsze żyjemy tak, jakbyśmy nie urodzili się, by umrzeć
[Post-Chorus]
Jakbyśmy nie urodzili się, by umrzeć
[Zwrotka 2]
Długie dni prowadziły do dłuższych nocy
Popełniliśmy mnóstwo błędów, kilka złych zakrętów
Chyba takie jest życie
[Pre-Chorus]
Więc nalej trochę mocnego albo nie nalewaj wcale
Bo noc taka jak ta może być ostatnią
[Refren]
Więc będę pił, aż moja wątroba i głowa dadzą opór
Będę czuwał, aż słońce stanie się czerwone, a każda beczka będzie pusta
Wszyscy, którzy mnie tu przyprowadzili, zebrali się tu dziś wieczorem
Wznieśmy toast za to, że zawsze żyjemy tak, jakbyśmy nie urodzili się po to, by umierać
[Post-Chorus]
Jakbyśmy nie urodzili się po to, by umierać
[Pre-Chorus]
Więc nalej trochę mocnego wina albo nie nalewaj wcale
Bo noc taka jak ta może być ostatnią
[Refren]
Więc będę pił, aż moja wątroba i głowa dadzą opór
Będę czuwał, aż słońce stanie się czerwone, a każda beczka będzie pusta
Wszyscy, którzy mnie tu przyprowadzili, zebrali się tu dziś wieczorem
Wznieśmy toast za to, że zawsze żyjemy tak, jakbyśmy nie urodzili się po to
Będę pił, aż moja wątroba i głowa dadzą opór
Będę czuwał, aż słońce stanie się czerwone, a każda beczka będzie pusta
Wszyscy, którzy mnie tu przyprowadzili, zebrali się tu dziś wieczorem
Wznieśmy toast za to, że zawsze żyjemy tak, jakbyśmy nie urodzili się po to by umrzeć
[Post-Chorus]
Jakbyśmy nie urodzili się, by umrzeć
Analiza piosenki
Omawiane „Born To Die” to buntownicze, przesiąknięte whisky rozważanie nad śmiertelnością i odmową łagodnego odejścia. Już sam tytuł przywołuje uniwersalną ludzką naturę – każdy rodzi się, by umrzeć – ale utwór przemienia ten fatalizm w okrzyk bojowy na rzecz radykalnego, wspólnotowego życia. Ten tekst to hałaśliwe, niemal triumfalne świętowanie picia po wschodzie słońca, w otoczeniu ludzi, którzy są dla niego najważniejsi.
„Born To Die” to przeciwieństwo listu pożegnalnego, to list życia. Shaboozey nawiązuje do długiej amerykańskiej tradycji fatalistycznych hymnów imprezowych – od „I’ll Never Get Out of This World Alive” Hanka Williamsa po „Going Out in Style” Dropkick Murphys – ale z nowoczesnym, mieszającym gatunki zadziorem. Utwór dowodzi, że uznanie śmierci nie jest końcem radości, to początek prawdziwej radości, takiej, która wie, że czas ucieka.
Wątroba i głowa mogą dawać sprzeciw, słońce może się czerwienić, a beczki mogą być puste – ale dziś wieczorem, otoczony przez tych, którzy go tu przyprowadzili, narrator wznosi toast. Nie pomimo śmierci, ale właśnie dzięki świadomości co do niej. Wiedząc, że każdy kiedyś umrze, Shaboozeya podkreśla, że życie warto przeżyć: razem, głośno i z drinkiem w dłoni.
Tak Shaboozey, w jednym z wywiadów, wypowiedział się na temat zapowiadanego projektu: „Włożyłem w to całe serce i mam nadzieję, że ludzie tak jak ja, zaabsorbują się tym światem i tą podróżą. Ten album był obietnicą złożoną samemu sobie i czymś, czego, bez względu na wszystko, musiałem dotrzymać. Wyniósł moje pisanie piosenek i opowiadanie historii na nowe wyżyny i nie mógłbym być bardziej dumny, mogąc powiedzieć, że jest już gotowy i prawie Wasz”.











Komentarze (0)