Tekst piosenki
[Verse 1]
I’ve been lying in the bathtub
’Til I’m a tiny raisin
Where’s the flowers? Where’s the champagne?
Where’s the reservation?
Might have bitched a little too hard
Molly said that I should leave him
And for a moment we aligned
But then I changed my mind
And I hung up like the crazy bitch I am
[Chorus]
That’s my man, hot damn
We gonna break up, make up
Do it all over again, fuck yeah
We gonna talk shit, crash out, laugh it off
[Post-Chorus]
’Cause he’s so fine (So fine)
And he’s all mine (All mine)
And I hate his guts at the same time
That’s my man (Ooh)
That’s my man (Ooh)
[Verse 2]
That’s my bag at his place
That’s my kiss on his face
That’s my all mine, that’s my alright
That’s his name on my charm
That’s my kid in his arms
That’s my all mine, that’s my alright
[Pre-Chorus]
Uh-uh, he drives me up and down Mulholland
Uh-uh, he gives me what and when I want it
Uh-huh, I’ll start a fight, he’ll say, „My baby, why, oh, why? Just stop”
[Chorus]
That’s my man, hot damn
We gonna break up, make up
Do it all over again, fuck yeah
We gonna talk shit, crash out, laugh it off
[Post-Chorus]
’Cause he’s so fine (So fine)
And he’s all mine (All mine)
And I hate his guts at the same time
That’s my man (Ooh)
That’s my man (Ooh)
[Bridge]
(That’s my man, ooh)
That’s my man (Ooh)
(That’s my man, ooh)
That’s my man (Ooh)
(That’s my man, ooh)
That’s my man (Ooh)
[Chorus]
That’s my man, hot damn (Ooh)
We gonna break up, make up
Do it all over again (Ooh), fuck yeah (Ooh)
We gonna talk shit, crash out, laugh it off
[Post-Chorus]
’Cause he’s so fine (So fine, ooh)
And he’s all mine (All mine, ooh)
And I hate his guts at the same time
That’s my man (Ooh)
That’s my man (Ooh)
Tłumaczenie piosenki
Leżałam w wannie,
Aż stałam się maleńką rodzynką
Gdzie są kwiaty? Gdzie jest szampan?
Gdzie jest rezerwacja?
Mogłam trochę za bardzo narzekać
Molly powiedziała, że powinnam go zostawić
I przez chwilę się dogadałyśmy
Ale potem zmieniłam zdanie
I rozłączyłam się jak szalona suka, którą jestem
[Refren]
To mój facet, ku*wa
Zerwiemy, pogodzimy się
Zrobimy to jeszcze raz, ku*wa, tak
Będziemy gadać głupoty, rozbijemy się, wyśmiejemy
[Post-Chorus]
Bo jest taki fajny (Taki fajny)
I jest cały mój (Cały mój)
I jednocześnie nienawidzę go z całego serca
To mój facet (Ooh)
To mój facet (Ooh)
[Zwrotka 2]
To moja torba u niego
To mój pocałunek na jego twarzy
To mój, cały mój, to jest w porządku
To jego imię na moim uroku
To moje dziecko w jego ramionach
To mój, cały mój, to jest w porządku
[Pre-Chorus]
Uh-uh, on mnie podnieca i w dół Mulholland
Uh-uh, daje mi to, czego chcę i kiedy chcę
Uh-huh, zacznę kłótnię, a on powie: „Moja kochana, dlaczego, oh, dlaczego? Po prostu przestań”
[Refren]
To mój facet, cholera jasna
Zerwiemy, pogodzimy się
Zrobimy to jeszcze raz, ku*wa, tak
Będziemy gadać głupoty, rozbijemy się, wyśmiejemy to
[Post-Chorus]
Bo jest taki fajny (Tak fajny)
I jest cały mój (Cały mój)
A jednocześnie nienawidzę go z całego serca
To mój facet (Ooh)
To mój facet (Ooh)
[Bridge]
(To mój facet, ooh)
To mój facet (Ooh)
(To mój facet, ooh)
To mój facet (Ooh)
(To mój facet, ooh)
To mój facet (Ooh)
[Refren]
To mój facet, gorący ku*wa (Ooh)
Zerwiemy, pogodzimy się
Zrobimy to jeszcze raz (Ooh), ku*wa, tak (Ooh)
Będziemy gadać głupoty, rozbijemy się, obśmiejemy to
[Post-Chorus]
Bo jest taki fajny (Tak fajny, ooh)
I jest cały mój (Cały mój, ooh)
A jednocześnie nienawidzę go z całego serca
To mój facet (Ooh)
To mój facet (Ooh)
Analiza piosenki
Omawiany tekst to buntownicza, hałaśliwa i bezkompromisowa celebracja chaotycznej, toksycznej i absolutnie uzależniającej romantycznej zmienności. To ścieżka dźwiękowa do momentu, w którym wybierasz ekscytującego, chaotycznego diabła, którego znasz, zamiast spokojnego, nudnego anioła, którego powinnaś wybrać.
Suki Waterhouse nie prosi o pozwolenie ani o wybaczenie, akceptuje etykietkę „szalonej suki” i koronuje się na królową związku, który utrzymuje się dzięki czystemu fizycznemu magnetyzmowi, upartej własności i nieustannemu cyklowi rozstań i pojednań.
„Tiny Raisin” pławi się w chwalebnej, brudnej dysfunkcji pozostawania, gdy każda logiczna część ciebie mówi „odejdź”. Suki twierdzi, że prawdziwa, trwała miłość nie tkwi w spokoju ani uprzejmości – tkwi w terytorium, o które się walczy, imieniu na twoim talizmanach, dziecku, które wyobrażasz sobie w jego ramionach, i w furii, magnetycznej niechęci do odejścia. To list miłosny do związku, który nie ma sensu – i właśnie dlatego jest twój.
W jednym z wywiadów Suki powiedziała o projekcie: „’Loveland’ dla mnie istnieje w dystansie między dawną wersją siebie, która czuła się najbardziej żywa w romansie, fantazji i dynamice, a obecną wersją siebie, dążącą do czegoś trwalszego, bardziej intymnego i prawdziwego. Ten rozdźwięk pogłębia macierzyństwo i dziwne uczucie stawania się kimś nowym, wciąż zachowując kształt osoby, którą było się wcześniej”.












Komentarze (0)