Tekst piosenki
[Intro]
Cranking out another nineties jam
Wish I could do something new
But nobody wants to hear that
They just want the classics
You can’t blame ’em, really
There’s something special about your early shit
[Verse 1]
I gotta grow up
And be a real adult
Stop complaining
And give the people what they want
[Chorus]
Here comes the C.E.O
I gotta keep this rocket in the sky (Gotta keep this rocket in the sky)
[Interlude]
You know, I was just a kid from Connecticut
Alone in my room playing with a Tascam 688
I miss those days
[Verse 2]
I was happy
Tinkering in my room
All those hours
Chilling out in my cocoon
[Chorus]
Here comes the C.E.O (Uh-oh)
I gotta keep this rocket in the sky (Gotta keep this rockеt in the sky)
I gotta stop thinking like a mad professor 'causе it’s
It’s getting me nowhere
It’s getting me nowhere
[Guitar Solo]
[Chorus]
Here comes the C.E.O (Oh-oh)
I gotta keep this rocket in the sky (Gotta keep this rocket in the sky)
I gotta stop thinking like a mad professor ’cause it’s
It’s getting me nowhere
It’s getting me nowhere
[Outro]
Here comes the founder and the C.E.O
Whoa, oh (Gotta keep this rocket in the sky)
Oh, gotta stop thinking like a mad professor ’cause it’s
It’s getting me nowhere
It’s getting me nowhere
Tłumaczenie piosenki
Gram kolejny kawałek z lat 90.
Chciałbym zrobić coś nowego
Ale nikt nie chce tego słuchać
Chcą tylko klasyki
Naprawdę nie można ich winić
Jest coś wyjątkowego w twoich wczesnych utworach
[Zwrotka 1]
Muszę dorosnąć
I stać się prawdziwym dorosłym
Przestać narzekać
I dać ludziom to, czego chcą
[Refren]
Nadchodzi prezes
Muszę utrzymać tę rakietę w powietrzu (Muszę utrzymać tę rakietę w powietrzu)
[Interludium]
Wiesz, byłem tylko dzieciakiem z Connecticut
Sam w pokoju, bawiąc się Tascamem 688
Tęsknię za tymi czasami
[Zwrotka 2]
Byłem szczęśliwy
Majsterkowałem w pokoju
Wszystkie te godziny
Relaksowałem się w kokonie
[Refren]
Nadchodzi prezes (Ojej)
Muszę utrzymać tę rakietę w powietrzu (Muszę utrzymać tę rakietę w powietrzu)
Muszę przestać myśleć jak szalony profesor, bo to
Do niczego nie prowadzi
Do niczego nie prowadzi
[Solo gitarowe]
[Refren]
Nadchodzi prezes (Oh-oh)
Muszę utrzymać tę rakietę w powietrzu (Muszę utrzymać tę rakietę w powietrzu)
Muszę przestać myśleć jak szalony profesor, bo to
Do niczego nie prowadzi
Do niczego nie prowadzi
[Outro]
Nadchodzi założyciel i prezes
Whoa, oh (Muszę utrzymać tę rakietę w powietrzu)
Oh, muszę przestać myśleć jak szalony profesor, bo to
Do niczego nie prowadzi
Do niczego nie prowadzi
Analiza piosenki
Lider zespołu, Rivers Cuomo, określił utwór jako „całkowita meta i wykręcający umysł sequel” do kultowego hitu grupy z 1994 roku – „Undone – The Sweater Song”. Piosenka zaczyna się od podobnego riffu oraz monologu, w którym Cuomo mówi o presji tworzenia wciąż tego samego materiału i oczekiwaniach fanów.
„C.E.O.” to rozbrajająco transparentne wyznanie – brutalnie szczera autopsja psychiki współczesnego artysty. Tytuł to centralna ironiczna metafora utworu, sprowadzająca rolę ikonicznego lidera zespołu do ponurego urzędnika korporacyjnego, którego jedynym obowiązkiem jest utrzymanie maszyny w ruchu. To historia mężczyzny, który zbudował swoje marzenie z czystej młodzieńczej radości, by po dekadach znaleźć się w pułapce własnego egzekutora, nostalgicznego majątku, zmuszony do tworzenia magii, której już nie czuje.
Omawiany tekst to zaangażowanie Weezer w dystopijną rzeczywistość twórczego sukcesu w XXI wieku. To piosenka o byciu uwięzionym przez własne dziedzictwo, zmuszonym do nawiedzania korytarzy dawnych osiągnięć, podczas gdy obecne „ja” więdnie pod ciężarem oczekiwań. Rivers Cuomo nie prosi o współczucie, nie prosi nawet o zmianę. Po prostu zauważa, z niezwykłą jasnością i rezygnacją, że bycie Weezerem pochłonęło radość bycia Riversem. Chłopak z Connecticut wciąż gdzieś tam jest, majsterkuje w swoim pokoju, ale prezes ma klucze do studia, a porządek obrad ustala rynek.
Największą tragedią tej piosenki jest to, że sam „C.E.O.” – utwór pełen konfesji, świadomy siebie, strukturalnie interesujący – jest prawdopodobnie dokładnie tym rodzajem „nowości”, której Cuomo chciałby częściej używać. Ale, jak sam przyznaje, publiczność tego nie chce. Chce brzmienia z lat dziewięćdziesiątych. I tak piosenka o niemożności tworzenia nowych rzeczy staje się czymś nowym, co prawdopodobnie zostanie pominięte na rzecz klasyki. Rakieta pozostaje w powietrzu, ale założyciel zastanawia się, czy w ogóle warto było ją budować.











Komentarze (0)