
Tekst piosenki
For a thousand years I’ve been watching you
From the grave
A million nights spent sifting through the gloom
End of days
But time means nothing, mere bitter alchemy
That turns to dust the reign of each and every king
For a thousand years I’ve been watching you
From the grave
A black angel
I am immortal
The death of your sons
The blood in your waters
I am immortal
This shadow of a world now falling into night
Blot out the sun as darkness spreads across the sky
This mortal coil slips into savagery
Your final breath the wind beneath my beating wings
For a thousand years I’ve been watching you
From the grave
A black angel
I am immortal
The dеath of your sons
The blood in your waters
I am immortal
I am immortal
I am immortal
So unleash thе dogs of war
To fill my crimson glass
Drink deep from bloody shores
Dominion and collapse
Accelerate the chaos, my hunger ever growing
Eternal appetite, your end is now approaching
A walking nightmare, the bloody feast of warfare
Now cast aside the lie of restraint and take your place in the ground
A black angel
I am immortal
The death of your sons
The blood in your waters
I am immortal
I am immortal
I am immortal
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„A Thousand Years” to piosenka wydana 13 marca 2026 roku w ramach dziesiątego albumu studyjnego amerykańskiego zespołu metalowego Lamb of God. Wydawnictwo noszące tytuł „Into Oblivion” ukazało się za pośrednictwem wytwórni Epic Records.
W „A Thousand Years” narrator przemawia z zaświatów – z grobu, z otchłani, z perspektywy czegoś pradawnego, nieśmiertelnego i całkowicie nieludzkiego. Przyjmuje głos samej destrukcji, nie jest osobą, nie siłą natury, ale czymś starszym: „czarnym aniołem”, który obserwował ludzkość przez tysiąc lat, a teraz ogłasza koniec.
Utwór odwraca typową relację między obserwatorem a obserwowanym. Zazwyczaj to my obserwujemy rozwój historii. Tutaj to my jesteśmy obserwowani – przez coś, co widziało wzrost i upadek imperiów, co piło z „krwawych brzegów” i karmiło się „śmiercią twoich synów”. Perspektywa jest kosmiczna, skala czasu geologiczna, a osąd absolutny.
„A Thousand Years” to piosenka, która wzywa nas do konfrontacji z możliwością, że zniszczenie nie jest przypadkiem historii, lecz jej zasadą organizującą – że za wzlotem i upadkiem cywilizacji, za krwią w wodach i śmiercią synów kryje się coś, co obserwuje, czeka i karmi się. Czarny anioł nie jest metaforą zła ani symbolem ludzkiego okrucieństwa, jest głosem tego okrucieństwa, które stało się wieczne, któremu dano świadomość, któremu dano głos.
Tak na temat projektu wypowiedział się Mark Morton: „Dla mnie ten album to przestrzeń do kreatywnego oddychania i brak poczucia, że musimy podążać za trendami czy oczekiwaniami. To miłe uczucie być niezależnym od jakichkolwiek planów, poza skupieniem się wokół idei: 'Po prostu twórzmy muzykę, którą uważamy za fajną’, od której tak naprawdę wszystko się zaczęło”.
Randy Blythe dodał: „Bo właśnie tam zmierzamy. Ogólnie rzecz biorąc, album opowiada o postępującym i gwałtownym rozpadzie umowy społecznej, szczególnie tutaj, w Ameryce. Teraz akceptowalne są rzeczy, które jeszcze 20 lat temu przerażałyby ludzi”.











Komentarze (0)