
Tekst piosenki
[Verse 1]
There’s a place way down in Bed Stuy
Where a boy lives behind bricks
He’s got an eye for girls of eighteen
And he turns them out like tricks
I went down to a place in Bed Stuy
A little liquor on my lips
I let him climb inside my body
And held him captive in my kiss
[Pre-Chorus]
And there’s a storm you’re starting now
And there’s a storm you’re starting now
And there’s a storm you’re starting
[Chorus]
I’m a wanderess, I’m a one night stand
Don’t belong to no city, don’t belong to no man
I’m the violence in the pouring rain
I’m a hurricane
Ha ah ah, ha ah ah, ahh
I’m a hurricane
Ha ah ah, ha ah ah, ahh
I’m a hurricane
[Verse 2]
I went down to a place in Brooklyn
Where ya tripped on LSD
And I found myself reminded
To keep you far away from me
[Pre-Chorus]
And there’s a storm you’re starting now
And there’s a storm you’re starting now
And there’s a storm you’re starting
[Chorus]
I’m a wanderess, I’m a one night stand
Don’t belong to no city, don’t belong to no man
I’m the violence in the pouring rain
I’m a hurricane
Ha ah ah, ha ah ah, ahh
I’m a hurricane
Ha ah ah, ha ah ah, ahh
I’m a hurricane
[Bridge]
He says, „Oh, baby, beggin’ you to save me”
Though lately, I like ’em crazy
Oh, maybe, you could devastate me
Little lady, come and fade me”
[Chorus]
I’m a wanderess, I’m a one night stand
Don’t belong to no city, don’t belong to no man
I’m the violence in the pouring rain
Come and fade me
Come and fade me
I’m a hurricane
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka jest mroczną opowieścią o unikaniu przywiązywania się, zarówno do miejsc jak i ludzi. W ten sposób, zdaniem Halsey, tworzymy naszą jednostkową osobowość. W jednym z wywiadów Halsey mówiła o piosence jako zainspirowanej jej związkiem ze starszym mężczyzną, Zachiem, któremu wydawało się w pewnym momencie, że kobieta jest jego własnością. Utwór ma stanowić odpowiedź na podobne zapędy. Halsey mówi tutaj o sobie jako wędrowczyni, wolnym duchu, który nie należy ani do żadnego miejsca ani do żadnego człowieka.
To odpowiedź, którą wokalistka daje wszystkim tym, którzy chcą ją posiąść i pozbawić wolności. Nie tak szybko, grozi tutaj palcem. Należę tylko do siebie. Halsey gra tutaj z obrazem kobiet, które mają być dla mężczyzn obiektami seksualnych zabaw. Sama wdała się w taki, oparty na seksie, związek i wyszła z niego obronną ręką. Nie pozwoliła traktować się jak zabawki i sprawiła, że mężczyzna nie mógł się nią nasycić co dało jej władzę nad nim.
On, nie mogąc znieść jej oporu, wywoływał awantury, w których wyrzucał jej niestałość i zmienność. A Halsey tymczasem od początku przyznawała, że jest wolnym duchem i nie pozwoli się uwięzić.
















Komentarze (0)