
Tekst piosenki
[Zwrotka 1: Popek]
Parkuje na ręcznym pod bankiem Audi
Wbiegają do środka czerwone kominiarki
Podchodzę do kasy, kopytem celuje w pysk
I mówię: habahlahabaklakhesk!
Wszyscy leżą na ziemi zesrani
Ochroniarzowi krew leci z bani
Borixon w rękach trzyma dynamit
Wyjebał was w kosmos gang z Albanii
Ściągaj ze swego męża dziwko złote okulary
Bo mam takie same; zawsze chciałem mieć dwie pary
Dawaj to kurwo bo ci zajebie z bani
A ty skurwielu pakuj hajs do samary
Ram-pam-pam-pam, jeb-jeb-jeb
Szukam Alibaby. Gdzie on jest?
Pytam Borixona-gdzie on jest?!
A on po drugiej stronie już wali sklep!
[Refren: Popek]
To jest napad na bank!
Wszyscy do góry ręce
Do góry ręce
Jak na naszym koncercie
To jest Albanii Gang!
Dwóch chorych Mc-e
I chory producent
Muzyczne pierdolnięcie
[Zwrotka 2: Borixon]
Na mojej mordzie czerwona kominiara
Płać kurwo w funtach, w złocie i dolarach
Wsadzam w mordę karabin jakiejś babie
To jest napad na bank, zaraz będzie po sprawie
Jak ci się podoba mój czerwony kolor?
Nie bój się nic, zaraz biorą cię na OIOM
Nagle wpada z kopytem byku
Popek się wydziera w jakimś innym języku
To jest Gang Albanii, krótka piłka
Wódka, karabin, kokaina i siłka
Pop przypadkowo strzelił komuś w łeb?
Bardzo przepraszamy, to była pomyłka!
Zawsze jest chwila żeby pozdrowić fanów
Nawet jak gang wali z siana baranów
Szybki napad na bank-c’est la vie
Kończymy robotę i zamykamy drzwi
Ege szege drukociolo, masta hujo
Bank rozjebany, wszyscy wyskakują
Silnik odpalony, nasze Audi ryczy
Strzelam w powietrze, ktoś ucieka po ulicy
Wszyscy zakładnicy zostali w banku
Siedzą pod ścianą, usrani ze strachu
Pizda do dechy, lecimy na full
Niech żyję Gang, a na czele Król!
[Refren: Popek]
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Borixon i Popek wcielają się tutaj w gangsterów, napadających na bank. Opisują, jak ich zdaniem powinna wyglądać taka akcja, dostarczając nam przy tym trochę emocji. Mamy tu obraz niczym z hollywoodzkich produkcji – kominiarki, dynamit, zakładnicy i uzbrojeni napastnicy. To szybka, profesjonalna akcja, gdzie nie ma miejsca na pomyłkę.
Popek w swojej zwrotce znów daje popis umiejętności wymyślania na poczekaniu nowych słów, w czym biegłość udowodnił już niejednokrotnie. Sugeruje tu też, że dobrze mu się powodzi, gdy wspomina o tym, że dorobił się pary złotych okularów i chciałby mieć drugie do kolekcji. Borixon kontynuuje klimat, który wykreował na początku Popek. Dalej opisuje wspomniany napad, zapewniając nas o wprawie w tym fachu.
Chłopakom z Gangu lepiej nie podskakiwać, bo szybko można tego pożałować. Po udanej akcji cała ekipa gładko ucieka z miejsca zdarzenia, celowo nie kryjąc się z tym, co przed chwilą zrobiła. Są Gangiem Albanii, nie muszą chylić czoła przed nikim.












Komentarze (0)