
Tekst piosenki
Nie ogryźli kości nie dopili wina
Resztek jedzenia szuka pies pod stołem
Na dębowym blacie obrana cytryna
I suche pestki czereśni dookoła
Odeszli z damami o zatłuszczonych wargach
Do łożnic szerokich za ciężkie zasłony
Gdzie biały pudel kraj krynoliny targa
Przez panią w rumieńcach za fotel rzuconej
A w stolicy koronacja się zaczyna
I król światowy pokazuje szyk
Ale z obecnych nie wie jeszcze nikt
Że na tortach dał napis „Wiwat Katarzyna”
Ksiąg nie doczytali nie skończyli pisać
Drukując hymny gorące epistoły
Jakby miały spoić pękniętych ścian rysy
Gryzące pochwały pochwalne gryzmoły
Odeszli do zajęć sennych długotrwałych
Nad biurka za małe dla królewskich zaleceń
Gdzie świtem pióra skrzypiące się łamały
A świece świeciły by nic nie oświecić
A w stolicy Sejm kończy obrady
Na rękach niesiony uśmiecha się król
Ambasadorowie nie zmieniają ról
Wiedząc jak blisko od chwały do zdrady
Nie skończyli ostrzyć kos na sztorc stawianych
Nie ruszyli zamków i sal pałacowych
Nie powywieszali wszystkich zdrajców stanu
W ziemię pól bitewnych powgniatane głowy
Odeszli w sukmanach kurtach i opończach
Po dawnemu się męczyć nad nie swoją rolą
Ktoś powiedział – wiedziałem że to się tak skończy
Na żer wyszły obce wojskowe patrole
A król bez królestwa chodził na spacery
Nie ze swojej kasy utrzymując dwór
I nie wiedział jeszcze niepotrzebny chór
Jakie kiedy i za co zalśnią mu ordery
Akt abdykacji:
„Imperatorowa i państwa ościenne
Przywrócą spokojność obywatelom naszym
Przeto z wolnej woli dziś rezygnujemy
Z pretensji do tronu i polskiej korony
Nieszczęśliwie zdarzona w kraju insurekcja
Pogrążyła go w chaos oraz stan zniszczenia
Pieczołowitość nasza na nic się nie przyda
Świadczymy z całą rzetelnością Naszego Imienia”
Nie ogryźli kości
Nie dopili wina
Resztek jedzenia szuka pies pod stołem
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Krajobraz po uczcie to utwór poświęcony rozbiorom Polski. Jacek Kaczmarski nawiązuje do różnych wątków z historii upadku I Rzeczypospolitej: Sejmu Czteroletniego, insurekcji kościuszkowskiej (Nie skończyli ostrzyć kos na sztorc stawianych) oraz wykonaniu kary śmierci in effigie na uczestnikach konfederacji targowickiej (Nie powywieszali wszystkich zdrajców stanu).
Artysta przytacza postać ostatniego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, którego charakteryzuje jako sługusa carycy Katarzyny II (Ale z obecnych nie wie jeszcze nikt / Że na tortach dał napis „Wiwat Katarzyna”) oraz słabego monarchę, w ostatnim okresie faktycznie marionetkę zaborców z rosyjską pensją (A król bez królestwa chodził na spacery / Nie ze swojej kasy utrzymując dwór).
Przedostatnia zwrotka jest parafrazą aktu abdykacji, który Poniatowski podpisał 25 listopada 1795 roku. Decyzja została wymuszona przez carycę Katarzynę II w konsekwencji upadku insurekcji kościuszkowskiej oraz uzgodnienia III rozbioru Polski.
Warto podkreślić, że Kaczmarski w latach 1977 – 1978 pisał pracę magisterską poświęconą poezji politycznej w Polsce stanisławowskiej. Do okresu schyłkowej I Rzeczypospolitej oraz zaborów artysta nawiązywał również w innych utworach, takich jak Sen Katarzyny II, Ostatnia mapa Polski czy Wieszanie zdrajców na Rynku Warszawskim.












Komentarze (0)