
Tekst piosenki
[Verse 1]
Doublewide Quick Stop midnight T-top
Jack in her Cherry Coke town
Momma and Daddy put their roots right here
‘Cause this is where the car broke down
Yellow dog school bus kickin’ up red dust
Pickin’ us up by a barbed wire fence
MTV on the RCA, no A/C in the vents
[Chorus]
We were Jesus saved me, blue jean baby
Born in the USA
Trailer park truck stop, faded little map dots
New York to LA
We were teenage dreamin’, front seat leanin’
Baby, come give me a kiss
Put me on the cover of the Rolling Stone
Uptown down home American kids
Growin’ up in little pink houses
Makin’ out on living room couches
Blowin’ that smoke on a Saturday night
A little messed up, but we’re all alright
[Verse 2]
Baptist church parkin’ lot, tryin’ not to get caught
Take her home and give her your jacket
Makin’ it to second base, but sayin’ you went all the way
Monday afternoon at practice
Sister’s got a boyfriend Daddy doesn’t like
Now he’s sittin’ out back, 30/30 in his lap
In the blue bug zapper light
[Chorus 2x]
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
American Kids to hołd dla amerykańskiej młodzieży. W utworze, Kenny Chesney wciela się w rolę mężczyzny wspominającego swoje lata adolescencji. Młodzieniec wychował się w jednym z niewielkich miasteczek na południu Stanów Zjednoczonych. Choć podczas dorastania nie mógł liczyć na wielkie atrakcje, to uważa, że tamte czasy były najszczęśliwszymi w jego życiu.
Bohater przedstawianej opowieści przypomina sobie, jak w młodości jeździł do szkoły słynnym żółtym autobusem, oglądał teledyski na MTV i bawił się ze znajomymi popijając Jack’a Danniels’a z wiśniową Colą. Wszyscy koledzy marzyli wówczas o karierze muzycznej i dalekich podróżach. Nic nie wydawało im się niemożliwe. Choć chłopak nie opływał w luksusy i często miewał różnego rodzaju problemy, to wiedział, że tak naprawdę niczego mu nie brakuje.
Podmiot liryczny wspomina także jedną z pierwszych niewiast, z którymi zdarzyło mu się randkować. Pamięta, że zabierał ją na randki na parking pod kościołem i oboje liczyli na to, że nikt nie przyłapie ich na całowaniu. Mężczyźnie udało się dotrzeć z dziewczyną tylko do „drugiej bazy”, ale wszystkim kolegom opowiadał, że uprawiał z nią seks. Koloryzowanie historii było wówczas na porządku dziennym.
Ukrywanie się, wymykanie z domu, nocne imprezy i marzenie były tym, czym podmiot liryczny zajmował się na co dzień. Mężczyzna z rozrzewnieniem wspomina tamte dni pełne beztroski i wielkich nadziei.











Komentarze (0)