
Tekst piosenki
[Refren]
Nie miałem nic czym w szkole mógłbym chwalić się kolegom
Chociaż wynosiłem z domu coś cennego
Nie pytaj mnie dlaczego, nie ma nic złego w tym
Że nie widziałeś nigdy moich klocków lego
Dalej nic z tego, nie zobaczysz moich klocków lego
(Moich klocków lego, pieprzonych klocków lego)
Ale możesz patrzeć jak buduję coś z niczego
[Zwrotka 1]
Nie wychowała mnie ulica
Mimo to czuję, że siedzi we mnie rolnicza
Skłamałbym mówiąc, że co krok mnie zachwyca
Często odwracam wzrok od jej ciemnego oblicza
Nie mam żalu do Pandory, choć żyjemy jak upiory
Sorry za te zgrane metafory, nie brak mi pokory
Stoję z tyłu i jedyne czego szukam, to jeszcze więcej rymów
Więcej rymów, nowych rymów, świeżych rymów skurwysynu
Bo każdy z nich jest składową mojego stylu
Rozwijam go, ale nie zmieniam profilu
Mój głos brzmi najlepiej na winylu
[Refren]
Nie miałem nic czym w szkole mógłbym chwalić się kolegom
Chociaż wynosiłem z domu coś cennego
Nie pytaj mnie dlaczego, nie ma nic złego w tym
Że nie widziałeś nigdy moich klocków lego
Dalej nic z tego, nie zobaczysz moich klocków lego
(Moich klocków lego, pieprzonych klocków lego)
Ale możesz patrzeć jak buduję coś z niczego
[Zwrotka 2]
Tak samo jak mój tata
Bo chociaż mama rano nie wiązała mu krawata
Wie co to zysk, a co strata, udowadniał mi przez lata
że wszystko co błyszczy to atrapa
Dziś buduję coś co wygląda dobrze na obrazku
Jak wielkie domki z kart, piękne zamki z piasku
Lecz chciałbym raz dla kontrastu stworzyć coś co będzie trwałe
Przetrwa napór wiatru, nie rozmyje się kiedy uderzą fale
Pędzi na sygnale mój Anioł Stróż
Mam wrażenie, że stale coś obracam w gruz
Nie pytaj mnie co rusz o co tyle hałasu
Chcę by to co powstaje, przetrwało próbę czasu
[Refren]
Nie miałem nic czym w szkole mógłbym chwalić się kolegom
Chociaż wynosiłem z domu coś cennego
Nie pytaj mnie dlaczego, nie ma nic złego w tym
Że nie widziałeś nigdy moich klocków lego
Dalej nic z tego, nie zobaczysz moich klocków lego
(Moich klocków lego, pieprzonych klocków lego)
Ale możesz patrzeć jak buduję coś z niczego
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tytułowe klocki, o których rapuje tutaj Małpa mają kilka znaczeń. Oprócz jego najcenniejszej dziecięcej zabawki jest to też metafora życia, które krok po kroku budujemy ze swoich doświadczeń. Każde wydarzenie jest elementem większej całości, gdy patrzymy na swoje perypetie z perspektywy czasu. Wszystko, co przeżyliśmy, nasze wychowanie, wybory, wzloty i upadki składają się na to, kim jesteśmy. To wszystko to właśnie takie elementy układanki, klocki budujące nas samych.
Lego jest tu też symbolem czegoś trwałego, nie dającego się zniszczyć upływowi czasu. Autor pragnie pozostawić po sobie właśnie taką spuściznę, dlatego też wciąż stara się być coraz lepszy. Udało mu się dojść do sukcesu, ale cały czas ma wrażenie, jakby tworzył zamki z piasku, które rozsypią się gdy tylko przestanie poświęcać się im uwagę. Próbuje więc dzień po dniu rozwijać swoje umiejętności, sięgać po marzenia, nie zatrzymując się ani na chwilę. Da z siebie wszystko, by zapamiętano go nawet po jego śmierci. Klocek po klocku zbuduje sobie dziedzictwo, z podniesioną głową brnąć do przodu i nie zapominając tego, skąd pochodzi.
















Komentarze (0)