
Tekst piosenki
On Jubilee street there was a girl named Bea
She had a history, but she had no past
When they shut her down the Russians moved in
Now I’m too scared, I’m too scared to even walk on past
She used to say:
All those good people down on Jubilee Street
They ought to practice what they preach
Here they ought to practice what they preach
Those good people on Jubilee Street
And here I come up the hill
I’m pushing my own wheel of love
I got love in my tummy and a tiny little pain
And a ten ton catastrophe on a 60 pound chain
And I’m pushing my wheel of love on Jubilee Street
Ah, look at me now
The problem was she had a little black book
And my name was written on every page
Well, a girl’s gotta make ends meet
Even down on Jubilee Street
I was out of place and time, and over the hill, and out of my mind
On Jubilee Street
I ought to ṗractice what I preach
These days I go downtown in my tie and tails
I got a fetus on a leash
I am alone now, I am beyond recriminations
The curtains are shut, the furniture is gone
I’m transforming, I’m vibrating, I’m glowing
I’m flying, look at me now
I’m flying, look at me now
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst utworu, jak mówi sam tytuł, opowiada o pewnej ulicy o nazwie Jubilee. Cave snuje historię przypominającą miejskie legendy. Mówi o prostytutce Bea, której był klientem. Dziewczyna została zmuszona do takiej pracy przez rosyjskich oprawców, którzy zburzyli obraz romansu i iluzję miłości, którą Cave poczuł do Bea. Kiedy jednak taka możliwość zarobku się dla niej skończyła, musiała w jakiś sposób się utrzymać. Zaczęła szantażować swojego ulubionego klienta co symbolizuje w tekście „mała, czarna książeczka” z imieniem Nicka wypisanym na każdej stronie.
Cave natomiast był jednocześnie szalenie zakochany w dziewczynie i ogromnie jej nienawidził. Ta ambiwalencja jest w tekście reprezentowana przez kontrast między pchającym go kołem miłości a dziesięcioma tonami katastrofy i łańcuchów. Cave czuje się związany z kobietą – czy to przez pozytywne czy negatywne uczucia. Pcha to dramatyczne koło niespełnionego uczucia przez Jubilee Street – patrzcie na mnie, jaki jestem mały i żałosny, zdaje się mówić.

W tekście poznajemy cała relację Bea i Nicka. Mężczyzna opowiada słuchaczom o także o tym, jak skończył się ten tragiczny związek. Choć nie pochwala przemocy i brzydzi się agresją, okrutna postawa dziewczyny doprowadziła go do złamania zasad i ideałów. Wydaje się, że skrzywdził lub nawet zamordował szantażystkę. Kiedy to zrobił, jego reputacja już nie była niczym zagrożona, znów mógł żyć w poczuciu pewności. Wszystko wróciło na swoje stare miejsce, wszystko jest teraz pod kontrolą.
Ostatnia część piosenki jest wyznaniem człowieka, który długo żył w poczuciu zagrożenia i zastraszenia i po czasie odzyskuje wolność. Wszystko, co go martwiło, rozpłynęło się w powietrzu. Zniknęła Bea a wraz z nią jego strach i potrzeby seksualne. Historia Cave’a przypomina nieco tę Raskolnikowa ze „Zbrodni i kary” Dostojewskiego. Czujemy, że zbrodnia, której dokonał jest usprawiedliwiona, że w zasadzie nie zrobił nic złego – bronił tylko samego siebie.












Komentarze (0)