
Tekst piosenki
już nie dogonię cię
nie walczę, bronię się
znów dumne płyną łzy
gdy nikt nie widzi ich
naiwnie wciąż jeszcze czekam
i siłę wciąż mam
tak bardzo mi brak
twych nowych kłamstw
bez ciebie
więcej czasu mam
lepiej śpię
robię co chcę
potrafię oszukać się
choć wiem że bez ciebie nie ma mnie
już nie ma mnie
bez ciebie
jestem cieniem
nie czuję nic
tak lepiej mi jest
próbuję nie myśleć że
właśnie bez ciebie nie ma mnie
już nie ma mnie
godziny zmieniam w dni
kasuję zdjęcia i sny
pytaniom mówię nie
unikam sama siebie
jeden znak mi wystarczy
i siłę wciąż mam
by jeszcze raz ożywić nas
bez ciebie
więcej czasu mam
lepiej śpię
robię co chcę
potrafię oszukać się
choć wiem że bez ciebie nie ma mnie
już nie ma mnie
bez ciebie
jestem cieniem
nie czuję nic
tak lepiej mi jest
próbuję nie myśleć że
właśnie bez ciebie nie ma mnie
już nie ma mnie
bez ciebie
więcej czasu mam
lepiej śpię
robię co chcę
potrafię oszukać się
choć wiem że bez ciebie nie ma mnie
już nie ma mnie
bez ciebie
jestem cieniem
nie czuję nic
tak lepiej mi jest
próbuję nie myśleć że
właśnie bez ciebie nie ma mnie
już nie ma mnie
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Kolejna piosenka z najnowszej płyty Ani Dąbrowskiej, w której artystka opowiada o trudnym do zaakceptowania rozstaniu. Podmiotem lirycznym znowu jest kobieta, która nie potrafi pogodzić się z utratą ukochanego. Czuje, że bez niego przestaje istnieć, mieć znaczenie i jakąkolwiek wartość. Jej życie skończyło się wraz z odejściem partnera.
W zrozpaczonej niewieście daje wyczuć się zrezygnowanie. Wie, że umiłowany mężczyzna nigdy do niej nie wróci. Na zewnątrz kobieta wciąż udaje silną, kpi sobie ze złamanego serca. Wewnątrz jednak czuje, że znika. Nie potrafi zmusić się do zapomnienia o wybranku, który ją ranił i oszukiwał. Nieszczęśniczka jedyne, co umie, to tęsknić za straconą miłością. Chciałaby móc pożywić się choćby nowymi kłamstwami ukochanego. Niestety, nawet to jej nie pozostało.
Dziewczyna wyznaje słuchaczowi, że w domowym zaciszu przestaje udawać, że odejście wybranka nie było dla niej bolesne. Tylko w samotności pozwala sobie na łzy i przyznaje się do wciąż tlącej się w niej nadziei. Co prawda, uczy się także nowego życia, ale opiera się ono tylko na rutynowych, automatycznych działaniach. Dzięki temu, kobieta z sukcesem utrzymuje pozory. Dostrzega także, że po rozstaniu ma dla siebie więcej czasu i „lepiej śpi”. Niestety te zalety rozpadu związku nie rekompensują w najmniejszym stopniu cierpienia.











Komentarze (0)