
Tekst piosenki
A patrzysz na mnie krzywo
Jestem znużony
Siedzę tutaj minut parę
Cały nieogolony
Nieco znużony
Zanurzony w tym
Co dawno mnie przerosło
Mówisz lecz twoje słowa
Nie trafiają do mnie
Słyszę lecz nie słucham
Słucham lecz nie słyszę
Wszystko przekręcasz
Bzdury piszesz
Słowa wielkie
Wielkie słowa
Przekręcone gwałtownie
Pytasz o to
Co mnie nie dotyczy
Siedzę znużony
Zanurzony
Słucham
Jak mówisz tak naprawdę o niczym
Jestem znużony
W procentach stu
Robi się duszno
Brakuje tchu
Twój głos namiawia do snu
Aaaaahhhhhaaaa
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka, w której – jak sam tytuł wskazuje – Fisz opowiada o swoim znużeniu. Mówi o nim z perspektywy kogoś, kto wysłuchuje właśnie czyjegoś monologu. Słowa tej osoby nie docierają do niego, nie niosą bowiem żadnego sensu. Potok myśli, który wylewa się z ust drugiego człowieka prowadzi go na skraj znudzenia, snu.
Ale ta konkretna rozmowa jest tylko pretekstem do opowiedzenia o czymś więcej – o ogólnym znużeniu światem. Fisz ma dość pozbawionej sensu rzeczywistości, w której każdy tylko chce mieć swoje pięć minut, chce coś powiedzieć wybić się. Z reguły są to bowiem ludzie, którzy, tak naprawdę, nie mają niczego ciekawego do powiedzenia. Powtarzają banały i frazesy wyprane z sensu.
Wszyscy oni nużą Fisza i usypiają. Nie chce dłużej żyć wśród nich. Więc odpływa w krainę snu. Tam, gdzie sam sobie będzie opowiadał ciekawe historie. Koniec mowy o niczym, raper nie ma już na to czasu.











Komentarze (0)