
Tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Siemasz, mówi Eldoka – kolejne z naszych spotkań
Nie bój; nie mniej intensywne, zapraszam Cię do środka
Król egzystencjalistów jakbym na imię miał Albert
Bez sznytów na rękach bo blizny mam na kartce
Piszę, myślę, czytam, czasem robię głupoty
Chodzę i pytam, odpowiedzi przynoszą synkopy
Siędzę, wpatruję się w szybę; emocje pod samą szyję
Pośród znikających dni chciałbym złapać każdą chwilę
Mocno w dłonie, nie wypuścić nigdy tych skarbów
Lecz mijam je codziennie; fale z perspektywy statku
Nie ma przypadków, nie wierzę w wielki incydent
W sumę pierwiastków, pusty świat bez skrzydeł
Odwiedza mnie niepokój, odwiedza mnie zwątpienie
Po co to robię? Po co tu jestem? Czy coś dzisiaj ma znaczenie?
Można zgubić sens gdy odchodzi ktoś kto był wszystkim
Mam kota i depresję od sześciu lat; Kaczyński
[Zwrotka 2]
Nagrałem “ Chi “, chwilę potem pochowałem matkę do ziemi
Wylądowałem w rzeczywistości duchów i cieni
Nie można zmienić, szkoła akceptacji, błąd w przestrzeni
By nie dać się zwariować i nie krzyczeć do kamieni
Staram się przepracować strach nad kartką me terapie
Noce pełne porażek, szukam sensu, chcę przelać na papier
Resztki talentu pozostałości nadziei
W świecie martwych prezydentów nie dać światu się zmienić
Łatwo powiedzieć kiedy tysiąc razy w historii
Mówiłem jedno, robiłem odwrotnie; wieczny opornik
Pod prąd – nie ważne ile razy będą śmiać się
Tysiąc razy pod rząd, nie wahaj się kiedy masz rację
Popadam w nostalgię, natychmiast wieję z jej objęć
Od trzydziestu siedmiu lat cierpliwie piszę swą historię
Swoich zwycięstw nie waham dzielić się przez głośnik
Zgaś światło w pokoju, usiądź w fotelu, zamknij oczy – posłuchaj
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Gdy Jestem Sam” stanowi niejako zaproszenie dla słuchaczy, wstęp do odsłuchania „Psi”. Eldo pokazuje nam tutaj jaką drogę odbył od „Chi”, wspominając chociażby śmierć swojej matki, przyznając że dla niego rap jest swoistą terapią, metodą wyrażania siebie i sposobem na układanie w głowie masy własnych przemyśleń na temat życia.
Dzięki swojej twórczości jest w stanie jakoś radzić sobie ze wszystkimi przykrymi doświadczeniami, jakie się mu przydarzają. Autor jest przekonany, że bez tego już dawno by oszalał, straciłby nadzieję na lepsze jutro. Odnalazł jednak sposób na to, by brnąć dalej, przerabiając wszystkie swe trudne emocje, wątpliwości i niepewność w wersy, którymi dzieli się potem ze słuchaczami.
Eldo zdaje sobie sprawę z tego, że na swojej drodze jeszcze nie raz przyjdzie mu upaść, popełnić jakiś błąd, który będzie go drogo kosztować. Akceptuje to jednak, jest w końcu tylko zwyczajnym człowiekiem i będzie dalej spisywać swą historię, uwieczniać ją w kolejnych utworach, przekonany o tym, że w ten sposób poradzi sobie ze wszystkim, co ześle na niego los.











Komentarze (0)