
Tekst piosenki
[Verse 1]
There’s a hole in the drywall still not fixed
I just haven’t gotten around to it
And besides I’m starting to get used to the gaps
Say you wish you could find some way to help
Don’t be so hard on myself
So why is it easy for everyone else?
I’m not always like this
There’s always tomorrow I guess
[Verse 2]
And I’d never do it but it’s not a joke
I can’t tell the difference when I’m all alone
Is it real or a dream, which is worse?
Can you help me?
I just wanted to go to sleep
[Bridge]
(When I turn out the lights)
When I turn out the lights
There’s no one left
Between myself and me
[Chorus]
But when I turn out the lights
When I turn out the lights
When I turn out the lights, oh
There’s no one left
Between myself and me
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór jest muzyczną opowieścią o próbie poradzenia sobie z problemami i bolączkami. O próbie, w trakcie której można polegać tylko na samym sobie. Bo w momencie, w którym jesteśmy najsłabsi często orientujemy się, że możemy liczyć tylko na samych siebie. To właśnie do tego odnosi się tytuł utworu, który symbolizuje właśnie taką samotność. Wyłączając światła i zanurzając się w ciemności zostajemy zupełni sami.
Baker opowiada tutaj o swoich emocjonalnych deficytach i problemach, które sprawiają, że nie nie końca radzi sobie z życiem, z trudami codzienności. Zdaje sobie sprawę z tego, że nosi w sobie demona, który nieustannie komplikuje jej życie, zalewa jej myśli toksycznymi substancjami. Nie potrafi się od niego uwolnić i, tym samym, zacząć żyć szczęśliwie.
Właśnie przechodzi jakiś kryzys, wyjątkowo ciężkie chwile. Nie zawsze zachowuje się w ten sposób, czasem bywa lepiej, lżej. Teraz jednak zapada się coraz głębiej w czarną dziurę, z której nie potrafi się wydostać. Jednocześnie wie, że wszystko tutaj zależy od niej samej, że nikt inny nie zwalczy jej emocjonalnych problemów. Może i powinna szukać pomocy. Ale na końcu pozostaje tylko ona sama.
Musi więc zebrać się w sobie, wyłączyć wszystkie światła i zmierzyć się z tym, co jest dla niej najstraszniejsze – z własnym wnętrzem.












Komentarze (0)