
Tekst piosenki
What do you ache for
I ache for wonder
Still I wait til that place calls
To take me under
But I beg for your mercy, fear it’s safer here than below
As I’m losing control I steer my ship into the unknown
Now we sail into deep blue storm clouds
Overhead now, strangely I feel at peace as I dive into
My underworld, world
I dive into my underworld, world
Down in these depths I’m adding up the numbers
Of all I’ve suffered in past lives, tied down in the darkness
Finally I begin to learn what I’ve returned tonight
Time has come to begin again, leave something else behind
Now we sail into deep blue storm clouds
Overhead now, strangely I feel at peace as I dive into
My underworld, world
I dive into my underworld, world
I remember I know this place
So why separate the light from dark?
You can’t have two without one
We try, but we can’t deny
What’s of the heart
This is where I shed the skin of old beliefs
And I surface as a better me
Spring blooms after depths of winter
So I release and retrieve my courage from my sleeve
So these deep blue storm clouds
Hold my head now, strangely I feel at peace
As I dive into
My underworld, world
I dive into my underworld, world
I dive into my underworld
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Jenna wraz z Corey’em Taylor’em śpiewa tutaj o przezwyciężaniu trudności i wyciąganiu wniosków ze swoich upadków. „My Underworld” to utwór, który ma nam uświadomić, że jesteśmy w stanie pokonać swoje demony, stać się lepszymi ludźmi, jeżeli zaakceptujemy w sobie nasze wady i niedoskonałości.
Musimy pogodzić się z własną przeszłością, ze wszystkimi porażkami, złymi decyzjami i wszystkimi negatywnymi doświadczeniami z przeszłości. Zamiast niepotrzebnie przeżywać je wciąż od nowa i załamywać nad tym wszystkim ręce powinniśmy uczyć się na błędach, traktować upadki jak lekcje, zbliżające nas do zrozumienia jak żyć.
Wszyscy mamy w sobie rzeczy, które ciężko nam zaakceptować, ale nie możemy tak po prostu odcinać się od swojej „gorszej” strony – ona wciąż gdzieś tam jest i tylko poprzez pracę nad nią, nad sobą jesteśmy w stanie przekuć ją na coś dobrego. Czasem trzeba pogrążyć się głęboko w swoim małym, prywatnym „piekle”, by wyjść z niego silniejszym, mądrzejszym i koniec końców szczęśliwszym.











Komentarze (0)