
Tekst piosenki
[Refren]
Czasem jest bliżej do słońca to fakt, szczęśliwe dni
Ukryte w twoich emocjach do DNA, się nie przebije nic
I tylko lekki uśmiech na twarz od fal przeszłości
Lecz nie masz już strachu przed losem z gwiazd
Jesteś dzieckiem wojny
Czasem jest bliżej do słońca to fakt, szczęśliwe dni
Ukryte w twoich emocjach do DNA, się nie przebije nic
I tylko lekki uśmiech na twarz od fal przeszłości
Lecz nie masz już strachu przed losem z gwiazd
Jesteś dzieckiem wojny
Jesteś dzieckiem wojny, jesteś dzieckiem wojny
Jesteś dzieckiem wojny, będziesz wiecznie wolny
Jesteś dzieckiem wojny, jesteś wiecznie wolny
Jesteś dzieckiem wojny, jesteś wiecznie…
[Zwrotka]
Spojrzę w lustro, zaczynam ten bój
Ból, bać się, że dzisiaj wypadnie numerek mój
Od-pa-dne, a ledwo co brunch którego nie mam
Kalendarz spotkań, który nie istnieje
Tam umówiła się ze mną nadzieja
Ale ja dałem jej numer z błędem
Grzechów rzeka, wiem że przejdę
Ale nie chcę by ktokolwiek czekał
By ktokolwiek wierzył we mnie
Widział bestie by ktokolwiek był jak sensei
Bratnia dusza czy ktoś jeszcze
Ja sam będę musiał walczyć tutaj, aż się unicestwie
[Bridge]
Marzysz tylko żeby jakoś zerwać ten film i to robisz w snach
Ja, Jack Daniel’s, rolety i dym, takim jestem dzieckiem
Ukryty w moich emocjach bez zmian, nie czuję nic
I nie mam już strachu przed losem z gwiazd
Jestem dzieckiem wojny
[Refren]
Czasem jest bliżej do słońca to fakt, szczęśliwe dni
Ukryte w twoich emocjach do DNA, się nie przebije nic
I tylko lekki uśmiech na twarz od fal przeszłości
Lecz nie masz już strachu przed losem z gwiazd
Jesteś dzieckiem wojny
Jesteś dzieckiem wojny, jesteś dzieckiem wojny
Jesteś dzieckiem wojny, będziesz wiecznie wolny
Jesteś dzieckiem wojny, jesteś wiecznie wolny
Jesteś dzieckiem wojny, jesteś wiecznie…
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Sarius rapuje na tym kawałku o poczuciu samotności, jakie towarzyszy mu na każdym kroku w jego życiu. „Dziecko Wojny” to obraz człowieka walczącego w pojedynkę z wyzwaniami życia, rozpaczliwie próbującego odnaleźć sens w swoich staraniach.
Autor uważa się tutaj za tytułowe „dziecko wojny”, kogoś kto nieustannie zmaga się z cierpieniem, jakie przynosi codzienność. Nie wierzy w szczęście, nie ma złudzeń co do tego, jak działa rzeczywistość i bierze świat takim, jaki jest, ze wszystkimi jego słabościami i niedociągnięciami.
Czasami może i chciałby na chwilę wyrwać się z tego przygnębienia, ale zdaje sobie sprawę z tego, że wtedy po prostu okłamywałby się, zamykał swoje oczy na prawdę. Jest więc pogodzony z bólem, jaki odczuwa, z szarością rzeczywistości, jaka go otacza. Daje mu to w pewnym sensie poczucie wolności, której nie miałby, gdyby żył w iluzji, tak jak większość otaczających go ludzi.















Komentarze (0)