
Tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Jak?
Wspaniałym i wielkim być
Pieniędzy tak mało mam(hajs,hajs,hajs)
A czas mi zabrał tyle dni
Ale gdzieś musi coś trochę dla mnie jeszcze być
A dobrych ludzi kilku mam
Jakby ktoś pytał nie znam ich
[Bridge]
Te oczy ciągle przy mnie, ale ja nie chcę spać
Mówią mi – „podejdź bliżej”, ale ja nie chce spaść
Cząsteczki tańczą w dymie, w środku się kręcę ja
Pytają ile lat się tak będę śmiał
– wszystkie
[Refren]
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile? (Wszystkie)
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile? (Wszystkie)
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile? (Wszystkie)
I sam już nie wiem czy żyję i sam już nie wiem czy żyję?
Wchodzę na wizję, mam adrenalinę i palę i piję, palę i piję
A potem myślę, że marnuję życie bo wielu tak żyje, wielu nie żyje
Hej, żadnych rozkminek, mam tylko chwilę
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile?
[Zwrotka 2]
Pewnego dnia, odejdą wszystkie z twoich trosk
A jeśli ty już jesteś tam, to zdrówko twoje pije ziom
Tutaj melanż trwa i rozpierdol na mieszkaniach
Ta wóda to nie twoja wóda a, ta wóda to nie moja wada
Ta wóda to nie twoja wina, nie pytaj i spierdalaj
USA nas tu myli z Russia, to nie dla ciebie sala
Korytarzy nie ogarniasz, wszyscy „Welcome to my heart”
Bo go nie mam haha
Czas wytańczyć ten bałagan, zabić myśli – wszystkie
[Refren]
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile? (Wszystkie)
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile? (Wszystkie)
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile? (Wszystkie)
I sam już nie wiem czy żyję i sam już nie wiem czy żyję?
Wchodzę na wizję, mam adrenalinę i palę i piję, palę i piję
A potem myślę, że marnuję życie bo wielu tak żyje, wielu nie żyje
Hej żadnych rozkminek, mam tylko chwilę
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile?
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Sarius pogrąża się tu bez reszty w dekadencji, rapując o tym, jak marnuje swoje życie na niekończących się melanżach, usiłując chociaż na chwilę uciec przed cierpieniem, jakie sprawia mu życie. Nie potrafi odnaleźć dla siebie miejsca w rzeczywistości, nieustannie błądzi i ulega swoim słabościom, mimo że gdzieś w głębi duszy chce czegoś więcej od świata.
Widzimy, że tak naprawdę autor pragnie być dobrym człowiekiem, stąpać twardo po ziemi i czuć, że jego egzystencja ma sens. W jego umyśle panuje jednak bałagan, którego nie jest w stanie ogarnąć, co doprowadza go raz za razem do złych decyzji, utrudnia osiągnięcie swoich celów. Sarius nieustannie ma poczucie tego, że czas przecieka mu przez palce i że powinien stanąć już w końcu na równe nogi. Jakkolwiek jednak by się nie starał wciąż mu się to nie udaje i raz za razem trafia na dno, nie panując nad własnym życiem. Chęć ucieczki od odpowiedzialności, chwilowa ulga jaką przynoszą używki i przyjemności wygrywa z nim za każdym razem.












Komentarze (0)