
Tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Kiedyś w klasie miałem ziomka, co na drugie śniadanie
Nie jadał kromki tylko prawie cały chleb
Chociaż ksywkę miał jak pewien kreskówkowy bałwanek
To aparycję bardziej a’la Johnny Deep
I ten ziomek też miał ziomka, co wyglądał, naprawdę
Jakby na drugie śniadanie miał szkolny sklep
Piramida żywieniowa to ta jedna z zagadek
Co zrobiła mnie wkurzonym jak Set
Mówią mi “Zet”
[Refren]
Jogging, joga, siłka, basen
Jogging, joga, siłka, basen
Jogging, joga, siłka, basen
Jogging, joga, siłka, basen
[Zwrotka 2]
Od dzieciaka tu żywię nadzieję: „Żebym do diety dorósł!”
Bo choć jestem tu jeden, to jak z efektem chorus
Znaki dostaję subtelne, nawet te od narodu
Bo płyty schodzą mi lepiej bez mojej gęby z przodu
I nie chodzę na baseny bo tam same He-Many
Lecz mam w czterech literach czy tam wchodzi im steryd
Hotelowo śniadaniam same ciasta, desery
Proszę nie sprzątać, bo tak jak Wojtas włożyłem największe dresy!
[Bridge]
Niektórzy nie wychodzą z domu za dnia
Bo ciążą im społeczne wyroki za każdy gram
Każdy w obwodzie mierzy się, pręży się lajkra
A ja w dowodzie mam mordę jak bóg słońce… like Ra
[Refren]
Jogging, joga, siłka, basen
Jogging, joga, siłka, basen
Jogging, joga, siłka, basen
Jogging, joga, siłka, basen
[Zwrotka 3]
Dziś jestem na starcie drogi, gdzie mi ma dieta służyć
Ale mój meta-bolizm nie zamierza ruszyć
Ktoś, gdzieś ustalił na górze, że to wbrew mej naturze
I słyszę w głowie głosy wredne, których nie zagłuszę
Rośnie ciśnienie na to żarcie jak na, kiedyś, browca
W głowie powtarzam sobie mantrę, com ją z niebios dostał:
“Możesz być Shrekiem a za parę wcale nie mieć osła
I przykład nie jest z bajek; Monika Zamachowska
[Break]
I z tego miejsca wielkie wyrazy szacunku dla pana Zbigniewa!
Przede wszystkim oczywiście za całokształt twórczości, wielkie brawa!
Ale również ogromne brawa za, wiadomo za co
[Bridge]
Niektórzy nie wychodzą z domu za dnia
Bo ciążą im społeczne wyroki za każdy gram
Każdy w obwodzie mierzy się, pręży się lajkra
A ja w dowodzie mam mordę jak bóg słońce… like Ra
[Refren]
Jogging, joga, siłka, basen
Jogging, joga, siłka, basen
Jogging, joga, siłka, basen
Jogging, joga…
[Zwrotka 4]
Na instastory tylko botox i plastik
Kacze dzioby i wygładzone zmarszczki
Wszystko spoko, nawet skalpel i zastrzyk
Lecz kto pamięta że to tylko dodatki?
Nie zarzynaj-my się dla zwiewnej urody!
Masz parę ki-lo mniej czy więcej, nie szkodzi!
Jak masz przypła-cić cel depresją i zdrowiem
Warto pamiętać, że nikt z nas się po to nie rodził
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Like Ra” opowiada o tym, jak bardzo we współczesnym świecie rządzi nami dbałość o własny wizerunek. Na każdym kroku dostrzegamy kult piękna, sprawiający że wciąż patrzymy na samych siebie krytycznym okiem, czując że nie spełniamy obowiązujących standardów.
Smukłe sylwetki, nienaganna uroda – myślimy że musimy to mieć, by liczyć na sukces w życiu, bo tylko „ładni” ludzie są szanowani, a brzydota na każdym kroku piętnowana jest przez masy. Zeus w tym wszystkim stara się zachować jakiś dystans, mimo że nawet i dla niego nie jest to łatwe. Usiłuje kierować się zdrowym rozsądkiem, ale jest to dla niego trudne, gdy świat wciąż przypomina mu o oczekiwaniach, jakie ma wobec każdego.
Dlatego też niejednokrotnie Kamil próbował diet, treningów, czy innych metod, by jakoś „polepszyć” swój wizerunek. Zdaje sobie jednak przy tym sprawę z tego, że to wszystko nie jest do końca właściwą drogą. Jeżeli jedyną motywacją do dbania o siebie jest społeczny nacisk, do niczego dobrego to nie doprowadzi. Powinniśmy nauczyć się akceptować to, jacy jesteśmy, a nie krytykować się za swoje niedoskonałości i czuć, że „musimy” się zmieniać. Jesteśmy czymś o wiele większym, niż tylko nasze ciała i warto o tym pamiętać, by nie stracić sprzed oczu tego, co naprawdę jest ważne.











Komentarze (0)