Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

[Zwrotka 1: Pezet]
Nie masz czasem wrażenia, że mam serce z kamienia chociaż jestem z krwi i kości
Tak że chciałbym wyjechać z Polski, by by być gdzieś człowiekiem bez przeszłości
Czytasz ze mnie jak z książki, ale wciąż zakładasz podwiązki
Między nami jest dużo pożądania, ale nie ma miłości są szczątki
A ty schudłaś jak aktorka do roli, powiedz mi czemu wciąż cię to boli
Kogo szukasz w wyświetleniach swoich stories i czemu to robisz wciąż jesteśmy dorośli
Spalone mosty wciąż za sobą wlokę to jest we mnie jak blocker
Zbyt dawno wszedłem na ta drogę, nie pamiętam jak trafić z powrotem
Dom jak hotel, noc długa znów jest jak zła passa
W tamtym barzе karnet miałem open i sku*wiеl mnie znowu zaprasza
Nie chce tego powtarzać kłaść się o świcie i wstawać po zmroku
I gdziekolwiek dzisiaj nie idę to wszędzie mam ku*wa dwanaście kroków

[Refren]
A ty nigdy nie cofasz, a ja biegłem wtedy za tobą drogi szmat
I nikogo nie kocham, nawet jeśli ktoś wciąż mnie tak
To ja nikogo nie kocham, a gdy kogoś kochasz, kochasz cały świat
A ja nikogo nie kocham (nie), i to gorsze niż to, że ktoś nie kocha mnie
A ty nigdy nie cofasz, a ja biegłem wtedy za tobą drogi szmat
I nikogo nie kocham, nawet jeśli ktoś wciąż mnie tak
To ja nikogo nie kocham, a gdy kogoś kochasz, kochasz cały świat
A ja nikogo nie kocham (nie), i to gorsze niż to, że ktoś nie kocha mnie

[Zwrotka 2: EMAS]
W starym domu lecą moje traumy, ja nie miałem Kena ona lalek Barbie
Na lamperii wydrapałem „Love”, nie było tu boga było tylko zło
Cała zima w salonie bez firan, ulepiła mnie inna glina
Nie wychodzę i robię halt, całe moje osiedle to DDA
Trochę boje się o nas, bo życie to w sumie ch*jowy ma morał
Nowe raty i meble z mola, pomięte firany i równe zakola
A ty wracasz nad ranem, ja znowu zamieniam się w kamień
I zanim to wejdzie nam w nawyk, to chciałbym wyjechać z Warszawy

[Refren]
A ty nigdy nie cofasz, a ja biegłem wtedy za tobą drogi szmat
I nikogo nie kocham, nawet jeśli ktoś wciąż mnie tak
To ja nikogo nie kocham, a gdy kogoś kochasz, kochasz cały świat
A ja nikogo nie kocham (nie), i to gorsze niż to, że ktoś nie kocha mnie
A ty nigdy nie cofasz, a ja biegłem wtedy za tobą drogi szmat
I nikogo nie kocham, nawet jeśli ktoś wciąż mnie tak
To ja nikogo nie kocham, a gdy kogoś kochasz, kochasz cały świat
A ja nikogo nie kocham (nie), i to gorsze niż to, że ktoś nie kocha mnie

Komentarze (0)