
Tekst piosenki
[Zwrotka 1: Pezet]
Nie masz czasem wrażenia, że mam serce z kamienia chociaż jestem z krwi i kości
Tak że chciałbym wyjechać z Polski, by by być gdzieś człowiekiem bez przeszłości
Czytasz ze mnie jak z książki, ale wciąż zakładasz podwiązki
Między nami jest dużo pożądania, ale nie ma miłości są szczątki
A ty schudłaś jak aktorka do roli, powiedz mi czemu wciąż cię to boli
Kogo szukasz w wyświetleniach swoich stories i czemu to robisz wciąż jesteśmy dorośli
Spalone mosty wciąż za sobą wlokę to jest we mnie jak blocker
Zbyt dawno wszedłem na ta drogę, nie pamiętam jak trafić z powrotem
Dom jak hotel, noc długa znów jest jak zła passa
W tamtym barzе karnet miałem open i sku*wiеl mnie znowu zaprasza
Nie chce tego powtarzać kłaść się o świcie i wstawać po zmroku
I gdziekolwiek dzisiaj nie idę to wszędzie mam ku*wa dwanaście kroków
[Refren]
A ty nigdy nie cofasz, a ja biegłem wtedy za tobą drogi szmat
I nikogo nie kocham, nawet jeśli ktoś wciąż mnie tak
To ja nikogo nie kocham, a gdy kogoś kochasz, kochasz cały świat
A ja nikogo nie kocham (nie), i to gorsze niż to, że ktoś nie kocha mnie
A ty nigdy nie cofasz, a ja biegłem wtedy za tobą drogi szmat
I nikogo nie kocham, nawet jeśli ktoś wciąż mnie tak
To ja nikogo nie kocham, a gdy kogoś kochasz, kochasz cały świat
A ja nikogo nie kocham (nie), i to gorsze niż to, że ktoś nie kocha mnie
[Zwrotka 2: EMAS]
W starym domu lecą moje traumy, ja nie miałem Kena ona lalek Barbie
Na lamperii wydrapałem „Love”, nie było tu boga było tylko zło
Cała zima w salonie bez firan, ulepiła mnie inna glina
Nie wychodzę i robię halt, całe moje osiedle to DDA
Trochę boje się o nas, bo życie to w sumie ch*jowy ma morał
Nowe raty i meble z mola, pomięte firany i równe zakola
A ty wracasz nad ranem, ja znowu zamieniam się w kamień
I zanim to wejdzie nam w nawyk, to chciałbym wyjechać z Warszawy
[Refren]
A ty nigdy nie cofasz, a ja biegłem wtedy za tobą drogi szmat
I nikogo nie kocham, nawet jeśli ktoś wciąż mnie tak
To ja nikogo nie kocham, a gdy kogoś kochasz, kochasz cały świat
A ja nikogo nie kocham (nie), i to gorsze niż to, że ktoś nie kocha mnie
A ty nigdy nie cofasz, a ja biegłem wtedy za tobą drogi szmat
I nikogo nie kocham, nawet jeśli ktoś wciąż mnie tak
To ja nikogo nie kocham, a gdy kogoś kochasz, kochasz cały świat
A ja nikogo nie kocham (nie), i to gorsze niż to, że ktoś nie kocha mnie
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Nikogo Nie Kocham” to utwór pochodzący z wydanego 30 września 2022 roku kolejnego albumu studyjnego polskiego rapera Pawła Kaplińskiego, znanego jako Pezet. Wydawnictwo noszące tytuł „Muzyka Komercyjna” jest następcą albumu „Muzyka Współczesna” z 2019 roku.
Emocjonalny utwór „Nikogo Nie Kocham” porusza temat problemu z nadużywaniem alkoholu i dwunastu kroków, wskazówek pomagających w powrocie do trzeźwości. Ponadto mówi o syndromie DDA (Dorosłych Dzieci Alkoholików), tym jak wcześniejsze doświadczenia, środowisko w którym dana osoba żyje i dorasta, wpływają na jej późniejsze życie i charakter. Tytułowe nie kochanie nikogo może być wynikiem wcześniej wspomnianych problemów, jednak osoba wypowiadająca się w piosence podkreśla, że jest to niezwykle bolesne doświadczenie.
Tak na temat całego projektu studyjnego wypowiedział się sam Pezet: „’Muzyka Komercyjna’ to story o sukcesie, pieniądzach, miłości na sprzedaż, upadku, mieście, w którym mieszkam, kraju, w którym żyję, banałach które paradoksalnie są najistotniejsze i rzeczach wielkich, które są nieważne, a wydają się mieć największe znaczenie. 'Muzyka Komercyjna’ to historia o muzyce rapowej na sprzedaż, ale również o tym, że wszechobecne i bardzo powszechne dziś przesuwanie granic, zarówno w warstwie estetycznej jak i marketingowej, to jest coś co przestało się mieścić w moich subiektywnych ramach dobrego smaku.”
„’Muzyka Komercyjna’ to coś, co ma poruszyć wyżej wymienione zagadnienia. Mimo tego, że słowo 'komercyjny’ ma wydźwięk raczej pejoratywny, to przecież rap, który robimy stał się komercyjny, odkąd tylko ujrzał światło dziennie pierwszy album wydany na sprzedaż. Muzyka hip-hopowa stała się źródłem rozrywki, coraz lepiej sprzedawana i coraz bardziej sprzedajna.”












Komentarze (0)