
Tekst piosenki
[Intro]
Mrok – przyszedł kiedy byłem mały
Wpadł przez szklane okiennice
Za ścianami krzyki mamy
Obok płynie zwykłe życie (Rozpierdolę ci zaraz łeb małolat, kurwo jebana)
Wszędzie kino, kurwy, dramy (Szmato pierdolona, dziwko kurwa! )
Chore bytomskie ulice ( Co jest kurwa?)
A ja tylko byłem mały, chciałem zasnąć ze swym misiem (Śpi Kuba, śpij Kubuś)
Kiedy widzę co ukrywasz w swych źrenicach i jak znowu kryjesz w rękach słone łzy
Nie wiedziałem jak się nazywasz ale widziałem cię wtedy i mamy te same sny
A kiedy zostaje muzyka, tak szalona i prawdziwa smutna ale jest jak My
Nie jak ci ślepo zapatrzeni w pustе laleczki ze sceny ciąglе wychodzą zza mgły
[Refren]
A ja nie chcę zaczynać od nowa, znów dokądś się pakować wiem że tak samo masz ty
Kłamie że wierzę w twoje słowa i nie chcę cię rozczarować i czuję że jestem zły
A wszędzie sępy dookoła, jakby znowu grali w rolach
Mój demon shadow wind a pozostały tylko słowa i nie chcemy ich żałować byle na chwilę się skryć
A ja nie chcę zaczynać od nowa, znów dokądś się pakować wiem że tak samo masz ty
Kłamie że wierzę w twoje słowa i nie chcę cię rozczarować i czuję że jestem zły
A wszędzie sępy dookoła, jakby znowu grali w rolach
Mój demon shadow wind a pozostały tylko słowa i nie chcemy ich żałować byle na chwilę się skryć
Na tej piramidzie Maslowa, ja na dole dookoła każdy który jest jak wróg
Wiedziałem że nie będę wieczny ale dajcie jeszcze chwilę może jeszcze gdzieś jest Bóg
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki przedstawia przejmującą opowieść o trudnym dzieciństwie, bólu, przemocy i emocjonalnych zmaganiach, które ukształtowały narratora. Już od najmłodszych lat zetknął się z mrokiem, który wkradł się do jego życia przez konflikty rodzinne, krzyki i brutalność otaczającego świata. Sceneria bytomskich ulic pełna jest chaosu, dramatu i ludzi uwikłanych w toksyczne relacje. W tym wszystkim narrator ukazuje siebie jako małe dziecko, które pragnęło jedynie spokoju i bezpieczeństwa.
W warstwie emocjonalnej piosenka opisuje rozdarcie między pragnieniem ucieczki od przeszłości a niemożnością zapomnienia. Pojawia się motyw niewiary w słowa innych oraz poczucia gniewu i rozczarowania. Tekst wskazuje także na potrzebę ucieczki od fałszu i hipokryzji, symbolizowaną przez „sępy” i „laleczki ze sceny”.
Refren podkreśla znużenie i rezygnację wobec konieczności ciągłego zaczynania od nowa, przeprowadzania zmian, które wydają się bezcelowe. Wreszcie pojawia się refleksja nad własnym miejscem w hierarchii życia, gdzie narrator czuje się na samym dole, otoczony wrogami, ale wciąż wyraża nikłą nadzieję, że być może gdzieś istnieje Bóg i choć odrobina sensu w chaosie. Piosenka jest przepełniona melancholią i szczerością, oddając intensywne emocje i trudne doświadczenia.















Komentarze (0)