
Tekst piosenki
[Refren]
Nie chcę cię znać, tak samo ty
Zacieram ich twarz, wspomnienia, łzy
[Zwrotka 1]
Noce są za ciemne, znowu widzę koniec
Nie chcę znowu stawać w bloku na balkonie
Nie chcę znowu spadać, zimno parzy dłonie
Nie chcę ich ołtarzy, u mnie wszystko płonie
[Przejście]
Nie chcę więcej, nie chcę więcej, nie chcę więcej
[Refren]
Nie chcę cię znać (nie chcę cię znać), tak samo ty (tak samo ty)
Zacieram ich twarz, wspomnienia, łzy
[Zwrotka 2]
Na ostatni piątek czekając samotnie
Zobaczyłem diabła w oknie, miał pochodnię
I widziałem maga, robił dziwne ruchy
Mamił swe pokusy, za nim biegły duchy
Gdzieś w Krainie Lodu, zanim wybuchł zenit
Siedzę sam na ziemi, chciałbym coś odmienić
Słuchasz mego głosu, kiedy świat się zmienił
Dzisiaj znów wracam do krainy cieni
[Refren]
Nie chcę cię znać, tak samo ty
Zacieram ich twarz, wspomnienia, łzy
Nie chcę cię znać, tak samo ty
Zacieram ich twarz, wspomnienia, łzy
Nie chcesz mnie znać, tak samo wy
Nic niewarty płacz, emocje, sny
[Outro]
Dawno zapomniałem, jak smakuje beztroskie szczęście, oho, a, a, a
Nie wiem, po co miałoby odwiedzać to smutne miejsce, oho, tak jak ty
Nie wiem, czemu świat ma być tym, który zabrał nam nasze sny
Zapomnij, że to ja, zapomnę, że to ty i bądźmy tu na zawsze razem
Nie wiem, czemu świat ma być tym, który zabrał nam nasze sny
Zapomnij, że to ja, zapomnę, że to ty i bądźmy tu na zawsze razem
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki jest emocjonalnym wyrazem bólu, rozczarowania i potrzeby odcięcia się od przeszłości. Narrator wyraża głęboką niechęć do powracania do bolesnych wspomnień i relacji, które przyniosły więcej cierpienia niż szczęścia. Pojawia się motyw palenia mostów i zapominania o przeszłości, która jawi się jako ciemna i niszcząca.
W refrenie narrator odrzuca zarówno osobę, jak i wspomnienia z nią związane. Wyraża pragnienie zatarcia twarzy i emocji, które wiążą się z przeszłością, jednocześnie przyjmując, że druga strona czuje to samo – wzajemne odrzucenie jest w tej relacji obustronne.
W pierwszej zwrotce pojawia się obraz samotności i zmagania z wewnętrznymi demonami. Noce są zbyt ciemne, a wspomnienia prowadzą narratora do myśli o końcu, symbolizowanych przez balkon i spadanie. Odrzuca wszystko, co kojarzy się z fałszywymi wartościami – ołtarze i poklask – podkreślając, że jego świat jest pełen destrukcji, „u niego wszystko płonie”.












Komentarze (0)