
Tekst piosenki
Ja mówię, ty milczysz i zaraz znów wpadnę w ten stan
Nie umiem żyć w ciszy, gdy krzyki to wszystko, co znam
I nie wiem, ile lat, nie chcę okłamać cię
Dawno mnie zniszczył świat, widzisz to w każdej łzie
I płonie każdy cal, to mój kochany las
Oddałem wszystko wam, chcę zabrać to, co znam
Jestem jak zachód słońca w zamglonych górach
Jak demon pomórnik, jak kruk
Na swoim niemaniebie, wciąż z głową w murach
Jak sukkub, jak wampir, król snów
I znowu staję w lustrze przed samym sobą
Naprawdę nie rozumiem, jak mówisz, że nagle jestem inną osobą
A pasowało ci to przez tyle lat
I nie wiem, ile dni chcesz okłamywać mnie
Dawno zniszczyłaś raj, w którym żyłem na dnie
Zamarznął cały świat, mój pałac, elfy, pies
Zbuduję go nim żal przyniesie nowy kres
Jesteś jak wila, która czaruje wdziękiem
I dobrze latasz na miotle jak Fleur
Ja jestem słowem chmurą, wiatrem i dźwiękiem
I cieniem na plaży w naszym shadowplay
La la la la la la la la la
La la la la la la la la la
La la la la la la la la la
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki opowiada o wewnętrznych zmaganiach, emocjonalnych konfliktach i bolesnych przeżyciach. Narrator przedstawia siebie jako osobę, która nie potrafi żyć w ciszy, ponieważ jest przyzwyczajona do krzyków i chaosu, które odzwierciedlają jego przeszłość. Przyznaje, że świat dawno go zniszczył, a każdy jego aspekt – od łez po wewnętrzne płomienie – nosi ślady bólu. Mimo wszystko stara się odzyskać to, co jest mu bliskie i znane.
W tekście pojawiają się poetyckie porównania, które wyrażają zarówno zagubienie, jak i próbę odnalezienia siebie – narrator utożsamia się z mrocznymi i tajemniczymi postaciami, jak demon czy kruk, oraz z elementami przyrody, jak wiatr czy cień. Relacja z drugą osobą wydaje się pełna napięcia i wzajemnych pretensji – narrator zauważa, że przez lata ich związek się zmieniał, a druga strona przyczyniła się do zniszczenia jego „raju”. Całość ma melancholijny i introspektywny ton, a powtarzające się frazy muzyczne (la la la) wzmacniają uczucie emocjonalnej izolacji i smutku.












Komentarze (0)