
Tekst piosenki
[Intro]
O! Tak zaczyna się nasza nowa przygoda
To jest nowy Tede Dwa Zero Dwa Pięć
NWJ WWA
Mordo…
To jest więcej niż album
To jest moje życie… Na rapie
Vox Veritatis
Jedziemy?
[Verse 1]
Zawiodłem rodziców, choć nie mówili o tym
Do ostatniej chwili będą przy mnie stać
Jebany narkotyk wjebał mnie w kłopoty
Co Ty o tym myślisz? W to klamoty wyjebane mam
Pamiętam doskonale ten poranek
Ding-dong, nakaz, przeszukanie i kajdany zła
O kurwa, ale przejebane, Jaca, myślę skuty
Jadąc windą z psami, kiedy się wywraca świat
Internet odpalony jest jak raca
Bo żyjemy w takich czasach, że się skraca dystans Ty i ja
Tym jak było nikt se głowy nie zawraca
Trzeba tylko wykorzystać, że artysta w tarapaty wpadł
[Chorus]
Ja, nawet niе jestem artystą
Chociaż ludzie tutaj o mniе tak myślą
Robię rap, a dalej to samo wyszło
I to rap, a nie ja, wybrał dla mnie taką przyszłość
Mój świat, moja rzeczywistość
To ten rap, ta muzyka i to wszystko
I choć nie wiem, kto jest tego scenarzystą
Dalej piszę: nie byłem klawiszem jak Rick Ross
[Verse 2]
Życie wypłaciło mi na ryja sierpa
Konsekwencje tego ścierwa to się ciągną za mną po dziś dzień
Poza mną nikt na tym więcej nie ucierpiał
Więc pretensje mam do siebie i musiałem z tym pogodzić się
Z życia trzeba czerpać, kiedy lekcje daje
Czasem trzeba przerwać coś, co dalej niepotrzebnie trwa
To haniebne jest, że tak mnie okradałeś
To jak to, że się dawałem, kiedyś życie ciebie jebnie tak
Gdy na szalę kładłem wszystko to, co miałem
Dawno nie kalkulowałem, tylko szedłem, mordo, w to all-in
Gdy pytałeś o to, ile płyt wydałem, to wiedziałem tylko jedno, że na pewno było sporo ich
Ludzie tutaj znowu biorą mnie na tapet, chcą się zderzyć z moim rapem, zamiast wszystko, dziś mam większą część
I do dziś to nie nazywam się artystą, mimo wszystko ten compact disc to 66
[Chorus]
Ja, nawet nie jestem artystą
Chociaż ludzie tutaj o mnie tak myślą
Robię rap, a dalej to samo wyszło
I to rap, a nie ja, wybrał dla mnie taką przyszłość
Mój świat, moja rzeczywistość
To ten rap, ta muzyka i to wszystko
I choć nie wiem, kto jest tego scenarzystą
Dalej piszę: nie byłem klawiszem jak Rick Ross
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
To bardzo osobiste rozliczenie rapera Tede z jego trudną przeszłością, przedstawione jako część jego nowego projektu na rok 2025 („Nowy Tede Dwa Zero Dwa Pięć”). Artysta wraca wspomnieniami do najcięższych momentów swojego życia: zawiedzenia rodziców, poważnych kłopotów spowodowanych przez narkotyki, które ostatecznie doprowadziły do jego aresztowania („nakaz, przeszukanie i kajdany zła”) i medialnej burzy, którą inni wykorzystali przeciwko niemu. Podkreśla, że konsekwencje tych wydarzeń ciągną się za nim do dziś, ale akceptuje własną odpowiedzialność za błędy i mówi o konieczności uczenia się na nich oraz odcinania się od toksycznych sytuacji czy ludzi, którzy go wykorzystywali („tak mnie okradałeś”).
Mimo iż powszechnie jest uznawany za artystę, Tede w refrenie konsekwentnie dystansuje się od tego określenia („Ja, nawet nie jestem artystą / Chociaż ludzie tutaj o mnie tak myślą”). Zamiast tego przedstawia siebie jako osobę, dla której to sam rap wybrał drogę życiową i który obecnie stanowi całą jego rzeczywistość – jego świat to „ten rap, ta muzyka i to wszystko”. Niezależnie od niepewności co do dalszych losów („choć nie wiem, kto jest tego scenarzystą”), deklaruje kontynuację pisania i tworzenia, jednocześnie mocno podkreślając swoją autentyczność i odcinając się od roli policyjnego informatora (nawiązanie do kontrowersji wokół Ricka Rossa: „nie byłem klawiszem”).












Komentarze (0)