
Tekst piosenki
[Refren]
Mam problem ze skunem i pewnie mnie nie rozumiesz i pewnie tego nie czujesz, mi chodzi tylko o sumę
Chcą zepsuć wszystko co moje, cokolwiek Lori zbuduje, teraz na wszystkich pluje, nie chodzi o moją dumę
[Zwrotka]
Kiedyś cicho, dziś mam głos
Kiedyś broke, teraz mam sos
Ziomal mówi mi, pchaj to
Dobra, okej, ja pcham to
Ona nie robi Ci na złość, po prostu stała się fanką
Odkąd coś tam mi pykło randomy dziwnie się patrzą
Czas mi ucieka ciągle, więc na co czekać mam
Nie chce żadnej pomocy, zrobię to wszystko sam
Nie zapominaj nigdy po której stronie grać
Zamiast pisać na necie powiedz to wszystko w twarz
Jesteśmy tu i tam, szybki trip, wracamy do siebiе
Braciak może na mnie liczyć zawsze jеśli jest w potrzebie
Ja wiem co to znaczy słabość no bo też byłem na glebie
Poleciałem tak wysoko, że już nie wrócę na ziemię
Nie znasz ceny tego życia, nie chcesz wiedzieć jak to jest
Ktoś mi będzie mówił co mam robić, mordo, chuja wiesz
W szkole robią egzaminy, muza to prawdziwy test
No bo miałem same dwóje, a i tak zarabiam cash
[Refren]
Mam problem ze skunem i pewnie mnie nie rozumiesz i pewnie tego nie czujesz, mi chodzi tylko o sumę
Chcą zepsuć wszystko co moje, cokolwiek Lori zbuduje, teraz na wszystkich pluje, nie chodzi o moją dumę (Lori)
[Outro]
Słyszę krzyki kiedy wychodzę na blok swój
Słyszę krzyki, chcę coś zepsuć, to jest odruch
Słyszę krzyki, w mojej głowie mieszka potwór
Ciekawe kto zostanie ze mną na końcu
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór rozpoczyna się mocnym stwierdzeniem o problemie, jednak artysta szybko kieruje uwagę na główny cel – zysk finansowy („mi chodzi tylko o sumę”). Czuje się atakowany przez otoczenie, które według niego chce zniszczyć jego osiągnięcia („Chcą zepsuć wszystko co moje”), na co reaguje agresją i odrzuceniem („teraz na wszystkich pluje”). Podkreśla swoją znaczącą przemianę: z osoby bez pieniędzy i wpływu stał się kimś, kto ma głos i środki („Kiedyś broke, teraz mam sos”), co naturalnie przyciąga różnego rodzaju uwagę otoczenia.
W drugiej części tekstu dominuje postawa samodzielności („zrobię to wszystko sam”) i świadomość presji czasu. Artysta deklaruje lojalność wobec bliskich („Braciak może na mnie liczyć”) i wymaga szczerości oraz bezpośredniej konfrontacji. Swoje doświadczenia z przeszłości („byłem na glebie”) traktuje jako źródło siły i dystansu do opinii innych („chuja wiesz”), uznając sukces życiowy i finansowy za ważniejszy niż formalne wykształcenie. Końcowe wersy (outro) odsłaniają jednak wewnętrzny mrok – „krzyki”, destrukcyjne impulsy i „potwora” w głowie, co rzuca cień niepewności na jego przyszłość i relacje.











Komentarze (0)