
Tekst piosenki
[Refren]
Ciemność to jest mój przyjaciel, jak nagrywam track
Prawda jest na wagę złota, nietrudno o brak jej
Nie czuję presji w ogóle, jak przebywam sam
Dla mnie to małe dzieci, muszę uczyć ich grać
Nie mam już nic do powiedzenia, udowodnisz swoje słowa, kiedy wrócimy do domu
Dookoła ciągle ten sam temat, ciągle trust no one, dalej nie ufam nikomu
Upuszczamy bomby na ich głowie, to jest alarm, jebać to, atomowa powódź
Ona czuje we mnie zapach tego gościa, mała uzależnia się od moich feromonów
Co mi jej piękno, jak jest zepsuta
Setki kilometrów na moich butach
Teraz spójrz przed siebie, powiedz mi co tam widzisz
Byłem ignorowany, chciałem dobrze dla wszystkich
Nikt mnie nie słuchał, byłem głupi dla innych
Już nie, no bo co, no bo to, bo mam liczby
Jest moją ucieczką, więc nie może uciec, nie może uciec
Pozwoliłem jej chodzić po sobie, na moim ciele ślady po twoim bucie
To jest nic dla mnie, podobno wiesz co jest git dla mnie
Gdzie jesteśmy finalnie?
Sprzedała mi swoją duszę, jest moja na zawsze
Inwestycja jest zwrotna, ta inwestycja jest zwrotna
Nie piję nigdy do dna, ale ją wypiję do dna
Dała mi siebie, to muszę jej oddać
Dałem jej siebie, to muszę ją dostać
Nie jestem tym, kim byłem, mam tryb ducha, ale nie chcę w nim zostać
Układam stack tak jak domino, miał być na górze, a nie widzę go
Jestem na granicy, jestem tak jak Alamo, jak jesteś prawdziwy no to pokaż to
Teraz jem dużo, jaram trochę mniej, ale czuję, że trzymam to wszystko w kontroli
W sumie to nie odbieram od nikogo, ale wiem, że odbiorę, jak mi zadzwonisz
[Refren]
Ciemność to jest mój przyjaciel, jak nagrywam track
Prawda jest na wagę złota, nietrudno o brak jej, Nie czuję presji w ogóle,
jak przebywam sam, Dla mnie to małe dzieci, muszę uczyć ich grać
Nie mam już nic do powiedzenia, udowodnisz swoje słowa, kiedy wrócimy do domu
Dookoła ciągle ten sam temat, ciągle trust no one, dalej nie ufam nikomu
Upuszczamy bomby na ich głowie, to jest alarm, jebać to, atomowa powódź
Ona czuje we mnie zapach tego gościa, mała uzależnia się od moich feromonów
Co mi jej piękno, jak jest zepsuta
Setki kilometrów na moich butach
Teraz spójrz przed siebie, powiedz mi co tam widzisz
Byłem ignorowany, chciałem dobrze dla wszystkich
Nikt mnie nie słuchał, byłem głupi dla innych
Już nie, no bo co, no bo to, bo mam liczby
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Głównym motywem utworu jest stan określanym jako „Ghost mode”, w którym artysta czuje się jak duch – niedostępny, nieuchwytny lub emocjonalnie zdystansowany od otoczenia. Opisuje swoje oderwanie od materialnych gestów w relacjach („Mogę Ci cały świat dać, ale nie kupię nic Ci”) i wspomina trudną przeszłość, w tym konieczność sięgnięcia dna, aby odnaleźć wewnętrzną siłę. Kontrastuje dawny brak zainteresowania jego osobą z obecną popularnością („Telefon wybucha”). Jednocześnie przyznaje, że ambicja niesie ze sobą koszty, takie jak utrata bliskich osób („taka jest cena ambicji”), a sukcesowi towarzyszy poczucie paranoi („Czuję się jak schizofrenik”).
W drugiej części artysta podkreśla potrzebę osobistej weryfikacji lojalności otaczających go ludzi („Kto jest ze mną, a kto jest przeciwko muszę sam zobaczyć”). Zaznacza swoją pracowitość („nigdy nie bałem się żadnej pracy”) i nie unika konfrontacji, kierując zawoalowane groźby pod adresem rywali. Wyraża tęsknotę za uwięzionym przyjacielem i determinację, by dotrzymać danej mu obietnicy. Mimo poczucia pewnej izolacji, porównując się do samotnego Aleshena, zdaje się akceptować swój los („Niech już tak zostanie”), skupiając się na wartościach takich jak wąskie grono prawdziwych przyjaciół, dobrobyt rodziny i stabilność finansowa. Prosi również Boga o dodatkową siłę, co sugeruje chęć wytrwania.











Komentarze (0)