Tekst piosenki
[Zwrotka 1: Floral Bugs]
Pierdolę ich swag, jebie ich łańcuchy za sto koła
Zostawcie je w domach, bo zajebie wam je floral
Fauna i flora, drapieżnik zjada ofiarę
Znowu przegapiłem trend, bo akurat rapowałem kurwo
Łysa głowa, ciężki but, tak jak skinhead
Robię raperom bukkake, nowy koreański skincare
Ich tracki popita, moje tracki bimber
Hip-hopowy cyngiel, zaraz ściągnę twój singiel
Chłopcze, lata koło chuja mi co modne
Nie chcesz być moim ops’em, kuloodporny jak Offset
Ty pchnięty jak bobslej, nowe gwiazdy w majorsie
Przeglądam kartę na czasie, jakbym przeglądał Rokse
Co to za raper, co w swoim mieście ma chować japę?
Co to za raper, co od skilla ma większą wypłatę?
Będę was ruchał, aż nie umrę; toxic fucker
Lecą bomby, jеstem w gazie, twój ziomek Izraеl
[Refren: Floral Bugs]
Jak? Powiedz jak pogodzić się mam
Kiedy wszyscy wokół robią tylko hajs
Hajs na nas, hajs na nas
Hajs, hajs, jak?
Powiedz jak pogodzić się mam
Kiedy wszędzie wokół widzę tylko fałsz
Fałsz w nagraniach, fałsz w ubraniach
Fałsz, fałsz, fałsz!
[Zwrotka 2: Słoń]
Ja się chyba pogodziłem
Że moda jak i gwiazdki się zmieniają co godzinę
A co drugi wodzirej gada ile zgarnia ziom
„Mam w kilka godzin więcej niż ty zarabiasz w rok, o!”
Weź skończ, co to jest za wiocha?
Ledwo zarobiłeś dychę i kupujesz chain na pokaz
Poznałem kiedyś gościa z setki najbogatszych w Polsce
Ani razu nie słyszałem, żeby pierdolił o forsie
Lubię hajs na koncie, naprawdę też to kumam
Fajnie jest zarobić i za swoje się pobujać
Ale kurwa otwórz oczy i jebnij się w łeb na serio
Na chuj dajecie zarabiać tym beztalenciom?
Odbici na ksero, czekam aż każdy zdechnie
Co drugi brzmi jak Young Igi z AliExpress
Jeśli kupiłeś chain, ale nie masz już na czynsz
To jesteś zwykłym łbem i kładę Ci chuja na ryj!
[Refren: Floral Bugs]
Jak? Powiedz jak pogodzić się mam
Kiedy wszyscy wokół robią tylko hajs
Hajs na nas, hajs na nas
Hajs, hajs, jak?
Powiedz jak pogodzić się mam
Kiedy wszędzie wokół widzę tylko fałsz
Fałsz w nagraniach, fałsz w ubraniach
Fałsz, fałsz, fałsz!
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Słoń rozwija ten sam temat, ale bardziej skupia się na ostentacyjnym chwalenia się zarobkami. Wyśmiewa ludzi, którzy kupują drogie łańcuchy na pokaz, mimo że finansowo nie stoją dobrze, oraz artystów, którzy kopiują popularne schematy i budują karierę bardziej na wizerunku niż talencie. Jednocześnie zaznacza, że same pieniądze nie są problemem. Problemem jest robienie z nich głównej wartości i miernika sukcesu. Całość to bunt przeciwko komercjalizacji rapu, kopiowaniu trendów, pozowaniu na bogatszych niż się jest i stawianiu marketingu ponad autentycznością.













Komentarze (0)