Tekst piosenki
[Verse 1]
Time is never far away
For you
You feel
Like something in your head
Is dead inside for real
Well, everyone’s depressed
We’re running on a wheel
I’m here to fight your corner
My heart is open
[Chorus]
I’ve driven such a long, long way here
Your independence won’t make me disappear
And surely, you’ll make up to yourself
And know that you can’t blame nobody else
[Verse 2]
And time
Will take you far away
My love
But feel
The everlasting now
Eternity is real
The sun will leave the sky
And all the stars reveal
So close your eyes forever
Again, again, again
[Chorus]
I’ve driven such a long, long way here
Your independence won’t make me disappear
And surely, you’ll make up to yourself
And know that you can’t blame nobody else
[Post-Chorus]
Blame nobody else
[Bridge]
I’m submitting to the final, “Please”
Long, long waiting for the long lost care
Tired of living in a photograph
Same old rattle in the same old laugh
I’m submitting to the final, “Please”
Long, long waiting for the long lost care
Tired of living in a photograph
Same old rattle in the same old laugh
[Outro]
If you’re a star
Shine on me
If you’re why
Let me go
Tłumaczenie piosenki
Czas jest zawsze blisko
Dla ciebie
Czujesz
Jakby coś w twojej głowie
Naprawdę obumarło od środka
Cóż, wszyscy jesteśmy przygnębieni
Biegniemy wciąż w tym samym kołowrotku
Jestem tu, by stanąć po twojej stronie
Moje serce jest otwarte
[Refren]
Przebyłem tak długą, długą drogę, by tu dotrzeć
Twoja niezależność nie sprawi, że zniknę
Z pewnością jednak zadośćuczynisz sobie samemu
I zrozumiesz, że nie możesz winić nikogo innego
[Zwrotka 2]
A czas
Zabierze cię daleko
Kochanie
Lecz poczuj
Wieczne „teraz”
Wieczność istnieje naprawdę
Słońce zniknie z nieba
A ukażą się wszystkie gwiazdy
Więc zamknij oczy na zawsze
Znowu, znowu, znowu
[Refren]
Przebyłem tak długą, długą drogę, by tu dotrzeć
Twoja niezależność nie sprawi, że zniknę
Z pewnością jednak zadośćuczynisz sobie samemu
I zrozumiesz, że nie możesz winić nikogo innego
[Post-Chorus]
Nie wiń nikogo innego
[Bridge]
Poddaję się temu ostatecznemu „proszę”
Długie, tak długie wyczekiwanie na dawno utraconą troskę
Mam dość życia wewnątrz fotografii
Ten sam stary zgrzyt w tym samym starym śmiechu
Poddaję się temu ostatecznemu „proszę”
Długie, tak długie wyczekiwanie na dawno utraconą troskę
Mam dość życia wewnątrz fotografii
Ten sam stary zgrzyt w tym samym starym śmiechu
[Outro]
Jeśli jesteś gwiazdą
Poświeć na mnie
Jeśli jesteś powodem
Pozwól mi odejść
Analiza piosenki
„Mimesis” stanowi emocjonalne i brzmieniowe centrum albumu „Dopamine Chamber” – to moment, w którym industrialny niepokój płyty ustępuje miejsca melodii, która „wyłania się z gruzów”. Piosenka opowiada o próbie wyciągnięcia pomocnej dłoni do kogoś, kto tonie, okazuje się jednak, że sam ten gest staje się formą tonięcia.
Kluczem jest tu sam tytuł: „mimesis” oznacza naśladownictwo, kopiowanie zachowań lub wyglądu drugiej osoby. W kontekście utworu termin ten opisuje relację – a być może nawet całe społeczeństwo – uwięzioną w cyklu wzajemnego odbijania własnego cierpienia, z którego nie sposób się wyrwać.
„Mimesis” to opowieść o trudnościach w nawiązaniu autentycznej więzi w świecie, który premiuje naśladownictwo. Tytuł odnosi się nie tylko do sytuacji drugiej osoby, ale także do położenia samego podmiotu lirycznego: próbuje on symulować bliskość – pokonuje długie trasy, otwiera swoje serce, staje w obronie innych – lecz koło wciąż się obraca, a fotografia stopniowo blaknie.
Recenzenci opisują „Mimesis” jako utwór, w którym „obsesja i nieodwzajemniona miłość spotykają się z obojętnością” – i jest to niezwykle trafne spostrzeżenie. Podmiot liryczny jest ogarnięty obsesją, druga osoba pozostaje nieosiągalna, a świat pozostaje obojętny.
Piosenka nie próbuje rozwiązać tego problemu. Po prostu podtrzymuje napięcie: otwarte serce w zamkniętym obiegu, długa podróż do kogoś, kto może nie czekać na miejscu, oraz refren, który – wbrew wszelkim faktom – upiera się, że niezależność nie sprawi, iż miłość zniknie. Jest to, ostatecznie, „mimesis” nadziei – naśladowanie tego, co najbardziej pragnie się uczynić rzeczywistym.












