
Tekst piosenki
Czasem mówi jak człowiek
Rękę poda uśmiechnie się uprzejmie
A czasem błyśnie szaleństwem spod powiek
I wtedy ma w oczach Syberię
Nocą pali światła w oknach
I krzyczy (matki straszą nim dzieci)
Generale Sowiński reduta od krwi mokra
Niech pan nas Bogu poleci!
– Nie wychodźcie z obozu
Wybiją was jak kaczki –
Cały się kurczy i marszczy
Kiedy się musi meldować co miesiąc
Po dwudziestu sześciu latach carscy
W obłęd powstańca nie wierzą
Trzema ciosami zrąbał drzewo
I śmiał się – to masło nie pień –
Rąbaliśmy z tymi co zostali w śniegach
Pnie zmarznięte na kamień
– Generale Sowiński
Dlaczego cię nie widzę –
Chodzi chyłkiem po Warce
I zagląda nagle ludziom w oczy
Jakby w każdym widział wroga albo zdrajcę
Widmo bezsennych nocy
– Ich głosy generale są o krok
Ich głosy generale są o krok
– Śmieje się Moskal nade mną pochylony
Śmieje się Moskal nade mną pochylony
– Już po walce generale już po walce
Ten okop jest stracony
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piotr Wysocki to inicjator oraz jeden z przywódców powstania listopadowego (1830 – 1831). Po klęsce insurekcji został skazany najpierw na karę śmierci, a potem 20 lat ciężkich robót na Syberii. Z zesłania powrócił w 1857 roku i zamieszkał w Warce, gdzie przebywał do śmierci (1875).
Ten ostatni epizod z biografii powstańczego pułkownika stanowi treść piosenki Jacka Kaczmarskiego. Poeta opisuje starego, zniszczonego przez życie mężczyznę, dręczonego wspomnieniami dramatycznych losów powstania oraz pobytu na Syberii (A czasem błyśnie szaleństwem spod powiek / I wtedy ma w oczach Syberię). Balansując na granicy szaleństwa, chwilami nie odróżnia teraźniejszości od przeszłości; czasami zdaje mu się, że wciąż tkwi w ogniu powstańczych walk. Bezkarnie drwią z niego zwycięzcy Rosjanie, którzy zniweczyli marzenia o niepodległej Polsce (Śmieje się Moskal nade mną pochylony / – Już po walce generale już po walce / Ten okop jest stracony).
Starość Piotra Wysockiego jest nie tyle utworem o walorach historycznych, co uniwersalnym studium starości oraz utraty marzeń. Pokonany pułkownik symbolizuje ludzi, którzy ponieśli druzgocącą klęskę i dobiegając końca swoich dni, muszą liczyć się z faktem, że nigdy już nie zdołają naprawić jej skutków ani osiągnąć niegdysiejszych celów. Przygnębiający obraz popadającego w szaleństwo, złamanego przez życie starca z pewnością moglibyśmy dopasować do wielu innych ludzi na całym świecie.











Komentarze (0)