
Tekst piosenki
[Intro]
Mam wyjebane, idziemy w balet
Mam wyjebane, mam wyjebane
Mam wyjebane, idziemy w balet
[Zwrotka 1]
Serio tak mam wyjebane, że nic nie jest w stanie dziś zepsuć mi vibe’u
Serio tak kocham swe życie, że wybaczam wrogom i nie mam już żalu
Nie miałem nic, a chciałem żyć, więc goniłem to w detalu
Trochę mi wstyd, bo wycieram łzy banknotami siedząc w Maybach’u
[Bridge]
Huh, Huh, Huh, Huh
Palcem środkowym dziś pozdrawiam wszystkich was
Papa
[Refren]
Mam wyjebane, będzie mi dane
Mam wyjebane, idziemy w balet
Mam wyjebane, mam wyjebane
Mam wyjebane, idziemy w balet
[Zwrotka 2]
Mój tata przyjechał do Polski z jedną walizką i z jednym dywanem
Obiecałem mamie, że nigdy nie skończymy w jebanej budce z kebabem
Nawet policjant jest fanem, prosi o zdjęcie, i tak ma jechane
W aucie czuć trawę, jest najarane, i tak puszczają mnie dalej
[Bridge]
Huh, Huh, Huh, Huh
Palcem środkowym dziś pozdrawiam wszystkich was
Papa
[Refren]
Mam wyjebane, będzie mi dane
Mam wyjebane, idziemy w balet
Mam wyjebane, mam wyjebane
Mam wyjebane, idziemy w balet
Mam wyjebane, będzie mi dane
Mam wyjebane, idziemy w balet
Mam wyjebane, mam wyjebane
Mam wyjebane, idziemy w balet
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Wydany 31 grudnia 2025 roku utwór „Będzie mi dane” to nowy singiel rapera Malika Montany, który stanowi zapowiedź jego kolejnego albumu studyjnego. Tytuł i data premiery wydawnictwa nie są jeszcze znane. Projekt ukaże się za pośrednictwem wytwórni GM2L.
Cała teza utworu zawarta jest w tytule i refrenie: „Mam wyje*ane, będzie mi dane”. To deklaracja radykalnego dystansu jako strategii sukcesu. Postawa „mam wyje*ane” to nie tylko apatia, to zdyscyplinowana odmowa poddania się negatywnym emocjom, hejterom i przeszkodom. To otwiera drogę wszechświatowi (lub jego własnemu zabieganiu) do spełnienia tego, co jest mu pisane – „będzie mi dane”.
„Będzie mi dane” to hymn zwycięstwa, Malik Montana przedstawia siebie jako archetypowego człowieka, który wszystko osiągnął dzięki własnej pracy, osiągnął szczyt dzięki połączeniu determinacji, bezwzględnego skupienia i poczucia przeznaczenia. Jednak piosenka subtelnie krytykuje samo marzenie, które celebruje. Sukces jest realny – fani, Maybach, spełniona obietnica złożona matce – ale istnieje on obok alienacji i cichego, wstydliwego smutku, którego pieniądze nie są w stanie wymazać.
„Będzie mi dane” to bardziej dojrzałe i refleksyjne ujęcie narracji o sukcesie rapu, narrator przyznaje, że choć „dostało mu się”, nie wszystko, co otrzymał, było tym, czego naprawdę potrzebował. Piosenka opowiada o psychologicznym koszcie pewnego rodzaju zwycięstwa. To głos człowieka, który wygrał wojnę, zapewnił sobie spuściznę, ale teraz siedzi samotnie w swojej twierdzy, zdając sobie sprawę, że jego „zbroja” chroni go przed wszystkim dookoła.












Komentarze (0)