
Tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Pamiętam, jak stałaś na koncercie w drugim rzędzie, yo
Byłem w błędzie, że nie będzie Cię tam
Żyjemy w błędzie — tourbus, nie Bentley
Po Polsce jeżdżę, a po świecie latam
Znają mnie wszędzie — po muzie i gębie
Zagram to na Wembley — M.A.T.A., Mata (Yeah)
Widzę tylko moją twarz w tafli wody, mała
Po Tobie zostało echo, echo, echo
Dobrze wiem, że się zakochałaś, ale słyszę tylko echo (Echo, echo)
A chcę ciszę poza miastem, być od tego z dala
Od wszystkiego zrobić detoks (Yeah, yeah)
Kupić książkę, no i katamaran
[Refren]
Echo, echo, echo
Echo, echo, echo
Echo, echo, echo
Echo, echo, echo
[Zwrotka 2]
Stoję z gitarą w Stoczni Gdańskiej, no i gram
To jak hejnał z Wieży Mariackiej, no bo nagle parę strzał
Ona na mnie patrzy, ja na nią patrzę, łamie mi się głos, a to środek show
Myślimy, że to może na zawsze, może na jedną noc, let’s go (Hej, echo)
Chyba Cię sprawdzę — trzymałaś plansze, że chcesz iść na after i żebym Cię wziął
Dobrze wiesz, że będę dziś low, większe masz szanse, ho
Jestem na nie, póki co tak so, so, so (So)
Ale też wiem, że wypiję ze dwie co najmniej dzisiaj — jestem Michał, mała
Ej, dobrze wiem, że się zakochałaś
Jestem Michał, mała, no i słyszę tylko echo
[Refren]
Echo, echo, echo (No i słyszę tylko echo)
Echo, echo, echo (No i słyszę tylko echo)
Echo, echo, echo (No i słyszę tylko echo)
Echo, echo, echo
[Outro]
Woo
Hej
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Mata stał się fenomenem polskiego hip-hopu, znany z łączenia surowej wrażliwości z brawurą, często podejmując tematy sławy, zdrowia psychicznego i rozbitych związków. „ECHO” to utwór o emocjonalnym osadzie, pustce sukcesu i prześladującym uporze dawnej relacji.
„ECHO” można odczytać jako rozważanie nad performatywną samotnością. Mata performuje wrażliwość na scenie (łamiącym się głosem, wzajemnym wpatrywaniem się), jednocześnie nie potrafiąc przełożyć tego performansu na prawdziwą więź.
Echo jest zarówno tematem, jak i formą utworu: powtarzającym się tekstem, refrenem, który nie wnosi niczego nowego, cyklem samolotów lub autobusów koncertowych i afterparty oraz półpijanych wyznań, które nigdy nie prowadzą do realnej bliskości i intymności.
Wspominany w pierwszej zwrotce katamaran – mała łódka dla dwojga, wyobrażona w samotności – to idealny obraz stanu relacji narratora: statek zaprojektowany do wspólnej podróży, dryfujący pusty, czekający na kogoś, kto nigdy nie wejdzie na pokład. Ostatecznie pozostaje jedynie dźwięk wody uderzającej o kadłub i tytułowe echo.















Komentarze (0)