Tekst piosenki
[Piotr Schulz:]
Gdy w oczach masz czarne plamy i padasz już z nóg
I dywan jest jak wyprany, choć dach jest bez luk
Czy wylał tu ktoś morze łez?
Zbyt długo samotny był pies
Nie spyta Cię nikt, co Ci jest
Parawan ze szkła
[Otsochodzi:]
Leżę tu sam, całą prawdę wyjebałem na kartki
Całą prawdę wyjebałem w notatnik
Nie było dwa dni mnie i znów się kłócimy jak „W matni”
Powiedz, jak to jest, kiedy tracisz siebie
Chociaż naprawdę to mógłbyś ich kupić
Kiedy ciągle dopierdala sumienie
Chociaż nie mogą Ci nic zarzucić, to tylko przeszłość
Psychiatra mógłby odrzucić to jedną tabletką, kurwa, na pewno?
W sumie to nie wiem, kto za mną jest, kto ze mną
Robi się ciężko, dopinam w głowie ostatni projekt
Muzyka ryje za bardzo, ale jeżeli wciąż klaszczą, czego się boję? (Ah)
[Otsochodzi:]
Objeżdżamy blok znowu bez celu, nie, bez celu, nie
Zarobiłem w rok tyle, że mógłbym urwać się
Już na zawsze stąd, jeżeli chcesz, to siadaj obok
Porzucimy dom, bez celu, nie, bez celu, nie
Objeżdżamy blok znowu bez celu, nie, bez celu, nie
Zarobiłem w rok tyle, że mógłbym urwać się
Już na zawsze stąd, jeżeli chcesz, to siadaj obok
Porzucimy dom
Co, jeżeli jebnie to jutro?
Mimo że wszyscy wierzymy w to jutro
Miałem odwiedzić też dziadka jutro
Ale nie zdążyłem; przysnął, usnął
Nie umiem powiedzieć: „trudno” (Ah)
Przyznam się, to moja wina (Ah)
Teraz nie wierzę już w jutro (Ah)
Ono się dzisiaj zaczyna (Ah)
Jak widzę przyszłość, widzę ją tak, że ruchamy to wszystko
Widzę ją bardziej tak, że na sesje przylatuje z kraju
W którym chyba słońce nie prysło nigdy
W którym całe środowisko nie wie, kim jestem
Nie wie, że kręcę liczby (Piękny plan)
Naiwny może i jestem, ale to piękny plan, jest piękny plan
Objeżdżamy blok znowu bez celu, nie, bez celu, nie
Zarobiłem w rok tyle, że mógłbym urwać się
Już na zawsze stąd, jeżeli chcesz, to siadaj obok
Porzucimy dom, bez celu, nie, bez celu, nie
Objeżdżamy blok znowu bez celu, nie, bez celu, nie
Zarobiłem w rok tyle, że mógłbym urwać się
Już na zawsze stąd, jeżeli chcesz, to siadaj obok
Porzucimy dom
[Piotr Schulz:]
Gra nowych fal, głupiemu żal, gdy nie tonie
Gra prostych słów, być może znów, jak nie, to nie
Jedźmy do wód, utopić lód, w Balatonie
Skok w siną dal, gra nowych fal, co to, to nie
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Bardzo ważny jest też motyw jutra. Po śmierci dziadka, którego miał odwiedzić „jutro”, bohater przestaje ufać odkładaniu życia na później i dochodzi do wniosku, że przyszłość zaczyna się właśnie teraz. Marzy o ucieczce, anonimowości i miejscu, gdzie nikt nie zna jego nazwiska ani statystyk, gdzie może po prostu istnieć bez ciężaru kariery. Refren o bezcelowym jeżdżeniu wokół bloku pokazuje jednak, że mimo możliwości wyjazdu nadal krąży wokół swojego starego świata. Całość jest więc o konflikcie między chęcią ucieczki i rozpoczęcia nowego życia a emocjonalnym przywiązaniem do przeszłości, poczuciem winy i świadomością, że od samego siebie nie da się tak łatwo odjechać.












Komentarze (0)