
Tekst piosenki
[Verse 1]
I woke the same as any other day
Except a voice was in my head
It said, „Seize the day, pull the trigger
Drop the blade and watch the rolling heads
The day I tried to live
I stole a thousand beggar’s change and gave it to the rich
The day I tried to win
I dangled from the power lines and let the martyrs stretch
[Chorus]
Singing, one more time around might do it
One more time around might make it
One more time around might do it
One more time around I might make it
The day I tried to live
[Verse 2]
Words you say never seem to live up to the ones inside your head
The lives we make never seem to ever get us anywhere but dead
The day I tried to live
I wallowed in the blood and mud with all the other pigs
[Chorus]
[Verse 3]
I woke the same as any other day you know why
I should have stayed in bed
The day I tried to win
I wallowed in the blood and mud with all the other pigs
And I learned that I was a liar
Just like you
(One more time around) [x4]
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W życiu każdego z nas przychodzi czasem dzień, w którym samo wyjście z łóżka wydaje się najgorszym ze wszystkich pomysłów. Wszystkim nam zdarza się zmagać z poczuciem beznadziei, przytłoczenia rzeczywistością, a to z kolei łamie naszą wolę walki i prowadzi wprost w ramiona depresji. Możliwość szybkiego i ostatecznego zakończenia naszego cierpienia wydaje się wtedy niepokojąco kusząca. Dajemy jednak radę przekonać samych siebie do tego, by spróbować powalczyć jeszcze ten jeden dzień, odciągając od siebie myśli o samobójstwie.
O tym właśnie śpiewa w „The Day I Tried To Live” Cornell. Jest boleśnie świadom wszystkich niesprawiedliwości i całego zepsucia, jakie oglądać możemy wszędzie wokół siebie. Obrzydzeniem napawa go myśl o tym, by wyjść w świat i zachowywać się jak wszyscy inni, ale jednak robi to, za wszelką cenę usiłując odnaleźć powód by dalej żyć.
Ma świadomość, że kolejnego dnia może już mu się to nie udać i w końcu wybierze śmierć, ale póki to nie nastąpi dalej płynie z prądem, najzwyczajniej w świecie egzystując i starać się nie dostrzegać miałkości tego wszystkiego. Mimo pogardy do społeczeństwa i ludzkości samemu też przecież jest człowiekiem, ulega więc dokładnie tym samym słabościom co wszyscy inni. Jest ich jednak świadom, co tylko potęguje jego ból. Wstaje jednak każdego ranka, wygrywając walkę z samym sobą.















Komentarze (0)