
Tekst piosenki
[Verse 1]
Can’t you see I’m easily bothered by persistence
One step from lashing out at you
You want in, to get under my skin and call yourself a friend
I’ve got more friends like you, what do I do
[Pre-Chorus]
Is there no standard anymore
What it takes, who I am, where I’ve been belong
You can’t be something you’re not
Be yourself, by yourself
Stay away from me
A lesson learned in life
Known from the dawn of time
[Chorus]
Respect, walk, what did you say?
Respect, walk, are you talking to me?
Are you talking to me?
[Verse 2]
Run your mouth when I’m not around, it’s easy to achieve
You cry to weak friends that sympathize
Can you hear the violins playing your song?
Those same friends tell me your every word
[Pre-Chorus]
Is there no standard anymore
What it takes, who I am, where I’ve been belong
You can’t be something you’re not
Be yourself, by yourself
Stay away from me
A lesson learned in life
Known from the dawn of time
[Chorus]
Respect, walk, what did you say
Respect, walk, are you talking to me
Are you talking to me?
Respect, walk, what did you say
Respect, walk, are you talking to me
Are you talking to me
No way, punk
[Guitar Solo]
[Chorus]
Respect, walk, what did you say
Respect, walk, are you talking to me
Are you talking to me
Respect, walk, what did you say
Respect, walk, are you talking to me
Are you talking to me
Walk on home, boy
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Anselmo napisał ten tekst aby dać do zrozumienia każdemu, kto uważa chłopaków z Pantery za próżne, egocentryczne gwiazdy, że jest w wielkim błędzie. Sam wokalista przyznał, że gdy zespołowi udało się wybić i zdobyć rozgłos, ludzie z ich otoczenia zaczęli traktować muzyków, jakby ci stali się nagle nie wiadomo jak nadętymi bufonami.
Phil zwraca się więc do tych dwulicowych ludzi w „Walk”, uprzejmie prosząc, by zjeżdżali z jego życia. Dla niego najważniejszy jest szacunek, brzydzi się nieszczerością, czy też obmawianiem innych. Jeżeli ktoś ma do niego jakiś problem, ma mu to powiedzieć prosto w twarz. Anselmo wcale nie uważa, że jego charakter musi każdemu przypaść do gustu. Jest jaki jest i nie zamierza się tego wstydzić. Jeżeli komuś nie przypasuje, to trudno – ma dość przyjaciół, by obyć się bez kolejnego.
„Walk” pokazuje nam, że nie warto w swym życiu starać się dogodzić wszystkim. Póki jesteśmy autentyczni i działamy w zgodzie z samym sobą, będziemy szczęśliwi. Krytykanci zawsze się znajdą, ale nie warto się nimi przejmować. Jak to się mówi – haters gonna hate.

















Komentarze (0)