
Tekst piosenki
Płacz!
Może nie będzie lania…
Połóż się pod kioskiem
W bezruchu leż
Wrzeszcz!
Pani Walewska pachnie
Obok niej maskotka
A ty musisz ją mieć
W żółtej kominiarce wyglądasz jak chłopiec
Pani Karabela prowadzi sukę za hangar
Futerko z gór jest całe w błocie
Nie odpuszczaj!
Łez paciorki, łzawa mantra
Lanie, lanie raz
Możesz sobie wybrać, wybrać pas
Boli? Boleć ma!
Jak w zegarku chodzić, chodzić masz
Momenty:
Ojciec ugniata mamę
Jest sobota, trwa kino nocne
W świetle telewizora wyglądają strasznie
Tłuczesz chińskie temperówki o szafę
Ojciec mówi: Pozwól tu do nas
Fotel ma tapicerkę w kratę
Rutger Hauer w deszczu łapie stopa
Ojciec mówi: Jesteś tylko dodatkiem
Lanie, lanie raz
Możesz sobie wybrać, wybrać pas
Boli? Boleć ma!
Jak w zegarku chodzić, chodzić masz
X2
Tylko brać, brać, brać
Ale żeby coś od siebie dać – to nie
Trzeba lać, lać, lać
I patrzeć, czy równo puchnie
X2
Lanie, lanie raz
Możesz sobie wybrać, wybrać pas
Boli? Boleć ma!
Jak w zegarku chodzić, chodzić masz
X2
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Lanie” to opowieść o pełnym przemocy dzieciństwie, w którym mały człowiek nieustannie jest karcony przez starszych tytułowym laniem. Nie może nic zrobić, żeby go uniknąć, nie widzi żadnej drogi wyjścia ze swojej patowej sytuacji. Nosowska rysuje tutaj obraz, który jest niestety aktualny w wielu miejscach – dziecka jako „własności” rodziców, kogoś, kto nie ma żadnych praw, nie ma nic do powiedzenia.
W tekście piosenki wokalistka kreuje obraz przemocowej rodzina, której dorośli członkowie nie widzą niczego złego w swoim zachowaniu. Nie traktują swojego podopiecznego jak indywiduum, a raczej jako przedmiot, który mogą dowolnie ustawiać, przesuwać, dopasowywać do przestrzeni.
Kiedy słuchamy utworu przenosimy się niejako do przeszłości – do czasów meblościanki, Pani Walewskiej. Czasów, w których „lanie” nie było niczym wyjątkowym, niczym, co powinno alarmować. Narratorka wprowadza nas w świat dziecka, które na własnej skórze doświadczało nieczułości tych czasów. Skrzywdzonego i samotnego.















Komentarze (0)