
Tekst piosenki
Wciąż niezamężna, a wdowi mam garb, plecy wygięte mam w łuk
To nie jest ukłon, choć pochylam kark, czołem dotykam do stóp
Stoję na scenie ćwierć wieku jak słup, kurczowo chwytam się braw
Jestem obiektem, co się staje, gdy wzrokiem omiecie go tłum
Hiroszima znów zatańczy
Znów zaśpiewa Nagasaki
Hiroszima znów zatańczy
Znów zaśpiewa Nagasaki
Wydech, wdech
Wydech, wdech
Wydech, wdech
Wydech, wdech
Jedynie w tej cichej minucie przed snem, czuję i mięsień i kość
Poupychany po kątach mam żal, w kagańcach smutek i złość
Jeszcze tylko ten wydech i wdech, i przyjdę na świat
Pęknie ten kondom, przez który od lat, nie mogłam się stać…
Hiroszima znów zatańczy
Znów zaśpiewa Nagasaki
Hiroszima znów zatańczy
Znów zaśpiewa Nagasaki
Wydech, wdech
Wydech, wdech
Hiroszima znów zatańczy
Znów zaśpiewa Nagasaki
Hiroszima znów zatańczy
Znów zaśpiewa Nagasaki [x3]
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Nagasaki” to próba zmierzenia się z lękami i niepokojami, które targają narratorką i z którymi od lat nie potrafi wygrać. Nosowska zdaje się tutaj mówić o samej sobie – wprost, bez ogródek i upiększania. Przyznaje jak bardzo się boi, jak przytłoczona się czuje i jak wiele ma w sobie żalu – do świata, do ludzi, do samej siebie. Bywają chwile, w których wszystko to ją przytłacza i takie, w których nie ma siły walczyć o siebie.
Nagasaki to ona, Hiroszima to ona – jej zmęczone wnętrze, sfrustrowana psychika. Ale przecież to ludzkie i normalne źle się czuć, być zmęczoną, zmartwioną. Bo każdej burzy wyjdzie w końcu słońce. I zatańczy Nagasaki – narratorka odzyska szczęście.
Nosowska dzieli się w tym tekście swoimi strapieniami i bólem istnienia. Bólem, który czasem przytłacza każdego z nas. Ale z którym uczymy się walczyć. Tak, by kiedyś znów zaśpiewać i zatańczyć.











Komentarze (0)