
Tekst piosenki
Hey, did I stutter?
Did I bore you again?
It’s dripping like honey
Teasing it oh so slow
It’s not 1960 or ’71
Why are you so angry?
This year is number one
Thoughts, prayers and love
Can somebody mean it, mean it?
Where’s your god?
I haven’t seen it, seen it
Come on in
The darkness is breeding, breeding
Calm for now
Why can’t we leave it, leave it?
Somebody leave it, leave it
Reiterate
Reiterate
Reiterate
Reiteratе
Reiterate to еverybody
Reiterate to everybody
Reiterate to everybody
Reiterate to everybody
I have a secret
I want you to know
I stutter in flashes
I’m barely composed
I can get my words out
But I won’t keep my mouth closed
Keep my mouth closed
Keep my mouth closed
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Stutter” to utwór pochodzący z wydanego 1 września 2023 roku debiutanckiego albumu studyjnego brytyjskiego trio Empire State Bastard, w którego skład wchodzą Simon Neil – wokalista szkockiego zespołu rockowego Biffy Clyro, Mike Vennart, który do 2011 roku był członkiem grupy Oceansize oraz perkusista Dave Lombardo, Empire State Bastard, zatytułowanego „Rivers of Heresy”. Wydawnictwo ukazało się za pośrednictwem wytwórni Roadrunner Records.
Tak znaczenie singla wyjaśniał Mike Vennart: „Przy tym wszystkim podświadomie chodziło mi o próbę zginania metalu w kształty, o których wcześniej nie słyszałem. Metrum otwierającego riffu jest dość dziwne, więc geometrycznie jest nieco chwiejne i przekrzywione. A potem na koniec piosenka robi coś, czego chyba nigdy wcześniej nie słyszałem, gdzie gitara i bas po prostu brzęczą razem przez jakieś osiem taktów, podczas gdy Dave Lombardo gra z całych sił, tak szybko, jak tylko może. To jak tantryczny metal czy coś”.
Pomysł na stworzenie Empire State Bastard powstał ponad dziesięć lat temu podczas jednej z tras koncertowych w trakcie której Neil i Vennart spędzali przestoje w trasie, siedząc w autobusie, dzieląc się „najcięższą, najbardziej awangardową i konfrontacyjną muzyką, jaką mogli znaleźć”. Simon stwierdził podczas jednego z wywiadów, że projekt ten pozwolił mu „nie koncertować się – po prostu wiedząc, że może spędzić rok na tworzeniu nowej muzyki”.
„Lubię stawiać się w takich pozycjach, w których mówię: 'Nigdy nie powinienem tego robić, więc właśnie to zamierzam zrobić’. Nie chcę po prostu robić tego samego gówna. Za każdym razem między nagraniami chcę zrobić coś, co jest popieprzone i nie na miejscu. To sprowadza mnie z powrotem do BIFFY i teraz jestem w nim bardziej zakochany niż kiedykolwiek byłem”.












Komentarze (0)